Ścierkę, ścierkę mi wyrwał - moje narzędzie pracy!
32
Najskuteczniejszy hak na lekarza - zabrać narzędzie pracy. Dwa najbardziej niezbędne narzędzia pracy polskiego doktora: ZLA, recepta na lek refundowany. Nie za bardzo wiadomo, czemu akurat lekarzowi ma na nich tak zależeć...
Pozwólcie mi zafantazjować, co by się stało, gdybyśmy w odpowiednim momencie nie podpisali z ZUSem umowy na pisanie pacjentom ZLA.
1. Przeorbiony scenariusz: 99% lekarzy popisało, prawnicy przeanalizowali ustawy i rozporządzenia. Lekarz nie mający z ZUSem umowy na ZLA musi się pacjentowi wytłumaczyć, że takich zwolnień nie wystawia. Tylko wtedy jest wolny od obaw, że pacjent będzie go sądzić za narażenie na brak świadczeń w okresie chorobowym. Lekarz wtedy oczywiście może napisać zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy, ale jest ono nic nie warte. Pacjent może się z nim udać do ZUSu, ale ZUS w majestacie prawa odmówi mu prawa do świadczeń. Nie wiem, czy pacjent by coś wskórał w sądzie pracy.
2. Scenariusz hollywoodzki: żaden lekarz nie idzie do ZUSu podpisać umowy. Lekarze piszą zaświadczenia o stanie zdrowia
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.