Wsie patiomkinowskie w Polsce

26
Orędownik wolności i piewca demokracji, premier Władimir Putin ma piękny obyczaj doroczny. Co grudzień, choćby gromy biły, premier idzie wirtualnie w lud i bierze udział w telemoście. Do telewizji dzwonią obywatele Federacji Rosyjskiej, zadają pytania, a Putin odpowiada. I tak się złożyło, że tym razem zadzwonił także kardiochirurg Iwan Chrienow ze szpitala w mieście Iwanowo. Władimirze Władimirowiczu – zaczął kardiochirurg, elegancko zwracając się do premiera z imienia i otczestwa. – W zeszłym miesiącu odwiedził pan nasz szpital z roboczą wizytą. I większej “pokazuchy” w naszym mieście nie było. Po czym pan doktor opisał, jaką to też wieś potiomkinowską odstawiło kierownictwo szpitala, które o planowanej wizycie wiedziało zawczasu i się do niej porządnie przygotowało. Nowoczesny sprzęt medyczny, który pokazywano Władimirowi Władimirowiczowi, był wypożyczony a po wizycie natychmiast został zdemontowany i oddany właścicielom. Lekarzom przykazano przysięgać premierowi, że zarabiają o wiele więcej, niż zarabiają. A żeby te przysięgi brzmiały wiarygodnie – rozdano im fałszywe druki rozliczeniowe, na których czarno na białym było cyrylicą wypisane, że lekarze zarabiają równowartość prawie trzech tysięcy polskich złotych, a pielęgniarki – około tysiąca dwustu. - Moje wynagrodzenie to 3650 rubli (około 350 PLN), czyli poniżej minimum egzystencji,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 26 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.