Granice opłacalności kontraktu
, Od 11 lat prowadzę mały NZOZ, poradnię ortopedyczną, gdzie przyjmuję sama, czasem zatrudniając drugiego lekarza w jakimś niewielkim wymiarze godzin. Kontrakty z NFZ były raz lepsze, raz gorsze, jeśli pacjentów było więcej, występowałam o zapłacenie nadwykonań, jakoś to działało. Nie było skarg i konfliktów, chociaż nie raz byłam utyrana do granic możliwości, ale ludzie się garnęli (30 tys. peseli w bazie danych). W tym roku konkurs z początku przebiegał spokojnie, w końcu listopada miałam podpisany tzw. protokół z negocjacji na liczbę punktów nieznacznie tylko mniejszą, niż poprzednio, byłam zadowolona, że tak szybko i sprawnie wszystko poszło, że na koniec roku odetchnę. Gdyby tak się stało, to nie pisałabym tego postu. Konkurs unieważniono z powodu : - nastąpiła istotna zmiana okoliczności pow
Ten post ma 76 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.