Poród fizjologiczny vs cięcie cesarskie - kilka problemów do porównania
82
Problem kliniczny
Witam!
Siedząc właśnie na dyżurze:-), zabrałem się za lekturę książki prof. Drobnika i prof. Kuczkowskiego "anestezjologia w położnictwie i medycynie perinatalnej".
Z tego co wyczytałem poród fizjologiczny jawi się jako bardzo stresująca i "niefizjologiczna" czynność (m.in. z powodu: "wymuszonej pozycji, epizjotomii, łyżeczkowaniu jamy macicy po porodzie, zabieg Kristellera)"). Wg autorów większość porodów po prostu nie może być nazwana porodem fizjologicznym.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 82 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.