Ciekawy tekst z portalu mp.pl-może nad nim podyskutujmy?

16
Śnieg już spadł, więc zima - jak co roku - zaskoczyła drogowców. Po raz kolejny zaskoczyła też pacjentów. Problem dokładnie ten sam, co przed rokiem: wyczerpane limity, niezapłacone nadwykonania, brak pieniędzy na bieżące leczenie pacjentów. O tym, że w ten sposób będzie wyglądała końcówka tego roku, większość świadczeniodawców wiedziała już 1 stycznia. Co zrobić, aby problem nie pojawił się w przyszłym roku? Wspólnie z lekarzami, pacjentami, dyrektorami szpitali i Narodowym Funduszem Zdrowia szukamy rozwiązań. Poniżej prezentujemy niektóre z nich. Większa składka na ubezpieczenie zdrowotne Wydatki na publiczną służbę zdrowia należą w Polsce do najniższych w Europie. Politycy nie mają odwagi na podniesienie składki, bo taka decyzja nie wpływa na wzrost słupków wyborczych, a liczy się to, co jest dziś jutro i może za tydzień. To, jak polska służba zdrowia będzie wyglądała w dłuższej perspektywie, nie jest już istotne. Łączne wydatki na ochronę zdrowia w Polsce w 2008 r. wyniosły 7% PKB, czyli o 2 punkty procentowe mniej, niż wynosi średnia dla 32 krajów zreszonych w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) - wynika z opublikowanego w czerwcu roku raportu "OECD Health Data 2010". Mniej na opiekę zdrowotną wydaje się tylko w Meksyku (5,9% PKB), Turcji (6%), Korei Południowej (6,5%) oraz w Chile (6,9%). Na przeciwległym końcu tego zestawienia znajdują się Stany Zjednoczone (16%), Francja (11,2%), Szwajcaria (10,7%), Austria i Niemcy (po 10,5%), Kanada (10,4%) oraz Belgia (10,2%). Polska zajmuje również miejsce poniżej średniej OECD w zakresie wydatków na ochronę zdrowia per capita, wydając 1 213 dolarów (w 2008 r., z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej), w porównaniu ze średnią OECD na poziomie 3 060 dol. Tylko Chile ($999), Meksyk ($852) i Turcja ($767) wydają mniej na zdrowie w przeliczeniu na 1 osobę. Tymczasem w krajach z największymi wydatkami na zdrowie kwoty te wynoszą odpowiednio: USA - 7538, Norwegia - 5003, Szwajcaria - 4627, Luksemburg - 4210, Kanada - 4079 oraz Holandia - 4063. Racjonalne korzystanie z opieki zdrowotnej Są kraje w Europie, w których przestrzeganie prawa jest powodem do dumy. Niemcy powtarzają swoje "Ordnung muss sein" u nas w Polsce mówi się, że "jakoś to będzie". W kraju nad Wisłą "przepisy są po to, żeby je łamać." Dlaczego jako naród jesteśmy anarchistami? Czy wpływ na to miała okupacja hitlerowska i sowiecka, a może 123 lata pod zaborami? Ostatnie dwie dekady to wciąż za mało, aby przyzwyczaić się do tego, że teraz polskie prawo jest w końcu naszym własnym prawem, a nie narzuconym z góry, że przestrzeganie norm prawnych i zaleceń ma nam służyć, a nie szkodzić. Jesteśmy dumni, kiedy uda nam się wejść bez kolejki, załatwić lewe "L4" lub skierowanie do specjalisty. W kombinatorstwie jesteśmy mistrzami, bo przecież "nie ma cwaniaka nad Polaka". Na nic apele o to, żeby leczyć się w podstawowej opiece zdrowotnej, skoro Polacy chcą u specjalistów. Właściwe korzystanie z opieki zdrowotnej z pewnością pomogłoby zaoszczędzić część pieniędzy, choć trzeba zdać sobie sprawę z tego, że najwyższe koszty i największe nadwykonania generuje lecznictwo szpitalne, a trud
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.