Pandemia grypy AH1N1/2009 w Polsce. Lot z fałszywą prognozą pogody.Część 1

12

Przebieg grypy AH1N1 w Polsce w 2009 i reakcja na pandemię ze strony rządowej.

Uwagi lekarza pierwszego kontaktu.

( część pierwsza na podstawie dostępnych materiałów do  dnia  12.02.2010.)

13 listopada 2009, piątek  godzina 18.00 w gdańskim szpitalu zmarła  pierwsza ofiara grypy AH1N1 w Polsce. Dowiedzieliśmy się, że podobnie jak następne, nie była zdrowa. Miało  to być jakby usprawiedliwienie. Czy zmarły mężczyzna miał jednak szanse w starciu z groźnym wirusem?

Opis przypadku

Gazeta  Wyborcza podawała , że był to 37 letni mieszkaniec Pucka,   chorujący na marskość wątroby. Jak czytamy w GW, mężczyzna trafił  pierwszy raz do  lekarza rodzinnego  w dniu  7.11.2009 z powodu gorączki, kaszlu. Objawy wskazywały na  grypę,   chory otrzymał leki przeciwgorączkowe i przeciwgrypowe, miał leżeć w łóżku. Po dwóch dniach pacjent ponownie badany był w przychodni w Pucku, czuł się gorzej, nasiliła się duszność, nadal miał gorączkę. Otrzymał antybiotyk, było podejrzenie infekcji górnych dróg oddechowych. 12 listopada w wyniku kolejnej konsultacji skierowany został do szpitala. Jak mówił dyrektor Szpitala w Pucku, pacjent "przyszedł na własnych nogach".  Wykonano podstawowe badania, stwierdzono  obustronne zapalenie płuc. Stan pacjenta się pogarszał. Po 3 godzinach został przewieziony na sygnale karetką do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Trafił do odziału intensywnej opieki medycznej z niewydolnością oddechową, podłączony został do respiratora. Wykonano szybki test w kierunku grypy - wynik był ujemny, ale lekarze ze względu na podejrzenie  grypy nowego typu włączyli Tamiflu. Niestety mężczyzna zmarł.  Wyniki PCR potwierdzające nową grypę dotarły następnego dnia.

Meżczyzna  pozostawił żonę i trójkę dzieci. Żona później opowiadała: "nie myśleliśmy, że to może być świńska grypa, nie szczepiliśmy się  nigdy na zwykłą, bo znajomi i rodzina po szczepieniach czuli się jeszcze gorzej". Mężczyzna i jego  rodzina nie wiedzieli o zagrożeniu   jakie niesie świńska grypa dla pacjentów z grupy ryzyka. Bali się działań niepożądanych.

Niepokój mógł być podsycany prze  relację wiceministra zdrowia na temat  szczepionki pandemicznej w sejmie

 „W jednym z krajów, który zakupił bardzo dużo szczepionki, dwie osoby zmarły z powodu AH1N1, cztery osoby zmarły (tak się podejrzewa, podkreślam) w kilka godzin po podaniu szczepionki - czy to nie jest  sygnał dla ministra zdrowia, czy tu nie zapala się czerwone swiatło pytał w Sejmie wiceminister  zdrowia Adam Fronczak”.

Informacje podawane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w sprawie pandemii AH1N1 

Lekarze pierwszego kontaktu, stykający się z chorymi na świńską grypę, też  nie mieli świadomości, że  grypa pandemiczna Ah1N1 wyparła grypę sezonową. Mieli prawo myśleć, iż zgodnie z zapewnieniami urzędników w Polsce  dominuje grypa sezonowa.

Poddawani byli powszechnej dezinforamacji. 

Rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego  Jan Bondar 6.11.2009  mówił ,, o dominacji wokół nas szczepów sezonowych

  „Nie ma żadnych jakby powodów do niepokoju, według wszelkich badań które są ciągle prowadzone, w naszym otoczeniu dominują wirusy grypy sezonowej”.

W podobnym tonie „informował” społeczeństwo  w dniu  6.11 w Radiowej Trójce,   Rzecznik Rządu  Min. Paweł Graś

  „Na razie mamy bardzo dobre informacje bo naprawde bronimy sie przed tą, przed tą  grypa,  na razie  wszystkie przypadki 100 no  prawie 200 przypadków z ktorymi mielismy doczynienia w Polce nasz system zdrowia  pokazał, że potrafi  sobie z tymi przypadkami radzić , wszystkie zostały zidentyfokowane, , wyizolowane i  nie dopuszczono do rozprzestrzeniania się epidemii, a to jest najważniejsze”.

3 dni wcześniej wieceminister  zdrowia Adama  Fronczak  zapewniał „Zdaniem wiceministra zdrowia nie należy zapominać o grypie sezonowej. - Nie tylko ważna jest grypa A/H1N1. Tak naprawdę mamy więcej przypadków grypy sezonowej, która przebiega ciężej, jest obarczona wyższą śmiertelnością - podkreślił Fronczak”

.Tego dnia także  Minister Zdrowia Ewa Kopacz zapewniała że „w Polsce sytuacja w związku z wirusem A/H1N1 nie daje powodów do niepokoju i wszczynania alarmu. Według resortu zdrowia w tej chwili mamy do czynienia przede wszystkim z grypą sezonową i znacznie mniej licznymi przypadkami grypy spowodowanej wirusem A/H1N1, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce”.

A tydzien później czyli 9.11.2009 w programie TVN „Teraz My” Pani Minister  Kopacz   przypominała swojemu poprzednikiwi  Ministrowi Balickiemu    „Dzisiaj w Polsce mamy zachorowania na grypę sezonową  biorąc pod uwagę rok i jeszcze poprzedni na poziomie  pół miliona , na grypę AH1N1 choruje 200 osób, dwiescie słownie”

.Najważniejszy ekspert  Pani Minister Kopacz  -  Kierownik Krajowego Ośrodka ds Grypy profesor Lidia Brydak w dniu  3listopada alarmowała :”Ludzie umierają u nas nie z powodu nowej grypy, ale sezonowej, na którą jest szczepionka. Tymczasem szczepimy się bardzo niechętnie”

.„Szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy, pytała ich ( dziennikarzy DM) o grypę sezonową: - Kto z państwa się zaszczepił, kto zaszczepił dziecko albo wnuki? Możemy nie doczekać grypy pandemicznej i umrzemy wskutek powikłań wywołanych grypą sezonową."

Jeśli rodziny  w tym czasie zmarłych pacjentów zarzucą  zwykłym lekarzom, że nie  rozpoznali u  ich bliskich świńskiej grypy  to muszą pamiętać jak ci lekarze byli „ informowani” o zagrożeniu.

Nawet  najlepiej poinfomowana osoba w państwie  Pan Premier Donald Tusk w swojej  wypowiedzi z 6 listopada zwracał uwagę na grypę sezonową nie na pandemiczną.

Nadzór epidemiologiczny

By prawidłowo walczyć z pandemią grypy konieczny jest  między innymi właściwy nadzór epidemiologiczny i wirusologiczny. Jest to obowiązkiem państwa. 

Profesor Zieliński w  propozycjach  Krajowego Konsultanta ds. Epidemiologii z  2 lipca 2009  odpowiada na podstawowe pytanie  „Dlaczego w czasie pandemii grypy konieczne jest wprowadzenie wzmożonego nadzoru epidemiologicznego?

Wg niego przemawia za tym wiele względów: Wzmożony nadzór epidemiologiczny pozwala na bieżące śledzenie dynamiki epidemii, a szczególnie szybkości narastania zapadalności, co umożliwia bardziej precyzyjne planowanie działań profilaktycznych i leczniczych. Jest ważne też dla uprzedzającego wprowadzania zarządzeń administracyjnych mających na celu zapewnienie ciągłości prawidłowego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej oraz struktur administracyjnych w warunkach absencji chorobowej pracowników.

Wzmożony nadzór, rozszerzony o zbieranie dodatkowych danych pozwalających na ocenę ciężkości zachorowań umożliwia uzyskanie wiedzy niezbędnej do planowania organizacji służb medycznych i ich technicznego zaplecza i bieżącej korekty tych planów. Powinien też stanowić podstawę polityki lekowej: określenia niezbędnych zapasów leków i ich właściwej dystrybucji. Jeżeli pl

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 12 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.