Kobieca furia...
95
Kobieca furia jest potrzebna
Wojciech Eichelberger2000-10-24, ostatnia aktualizacja 2002-01-22
20:48
Kobiety pytają mnie,dlaczego doświadczają nagłych, niekontrolowanych
i niezrozumiałych napadów złości
Wiele kobiet, które spotykam zarówno w moim życiu prywatnym, jak i
zawodowym, pyta, dlaczego doświadczają nagłych, niekontrolowanych i
niezrozumiałych napadów złości. Postanowiłem więc zająć się tym
tematem. Ale jak na postmodernistycznego psychoterapeutę przystało,
pomyślałem najpierw: to zależy - np. od indywidualnych cech i losów
danej kobiety, przecież za tym samym objawem (w tym wypadku gniewem)
mogą stać bardzo różne przyczyny, a poza tym, nie ma dwóch takich
samych przypadków itd., itd.W mojej wyobraźni pojawiły się stosy
zapisanych stronic, układających się w obszerną monografię pod
tytułem "Kobieta bez gniewu i skazy", czy coś w tym rodzaju i... ręce
mi opadły. Nigdy tego nie napiszę, pomyślałem. Za chwilę jednak
poczucie obowiązku i zawodowy nawyk przychodzenia z pomocą za wszelką
cenę wzięły górę. Postanowiłem zachować się jak mężczyzna i dać na to
pytanie krótką, zwartą, pryncypialną i konserwatywną odpowiedź. Oto
ona.
Czyściutka i bielutka
Po pierwsze - pamiętajmy, że kobieta, zanim stanie się kobietą, długo
jest dziewczynką, a dziewczynka powinna być cicha, grzeczna, miła i
słodka. I pamiętać, że złość piękności szkodzi. Powinna mówić
cichutko i cieniutko, a najlepiej wcale, bo dziewczynki i ryby głosu
nie mają.Dziewczynka powinna ustępować, oddawać, ulegać, służyć,
wyręczać, opiekować się, na nic się nie skarżyć i cie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 95 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.