Leki wziewne a ciąża
26
Problem kliniczny
Rezydentura skłania ku myśleniu o ciąży. Po długo trwającej hiperprolaktynemii nastał czas, że moje hormony się uspokoiły i chwilowo jest ok. Sprawa o tyle się skomplikowała, że w grudniu 2010 pulmonolog rozpoznał u mnie astmę (wyniki bez leków były ok, ale po wziewnym sterydzie spirometria polepszyła się o 30%). Początkowo brałam Flixotide 50 (2x2dziennie). Potem zmi
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 26 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.