Pyskata

38
Problem kliniczny
Uff, już nie mogę;-) Na oddziale dziennym rehabilitacji psychiatrycznej mam od dość dawna pacjentkę. Lat 30, operacja neurochirurgiczna w dzieciństwie, praktycznie nie ma płata czołowego prawego. Wykształcenie średnie (!), intelekt w granicach normy. Organika oczywista. W kontakcie indywidualnym nawet fajna, daje sobie różne rzeczy wytłumaczyć, próbuje korygować zachowanie. W grupie - jest coraz bardziej nieznośna. Wczoraj chyba przesadziła z wyzwiskami bo dziś prawie cała grupa zajmowała się omawianiem jej zachowań i tego jak bardzo mają jej dość. I zaczęli żądać wypisania jej "bo ona się tutaj nie nadaje". Nie chcę jej wypisywać i skazywać na wegetację w domu u boku mamuśki. Ale rozumiem, że inni pacjenci, a czasem także personel mogą jej mieć serdecznie dość. Krzyczy gdy cokolwiek idzie nie po jej my
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 38 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.