14-latek prawie bez kontaktu od 2 tygodni ???

145
Problem kliniczny
Mam trudnego pacjenta, któremu nie wiemy co jest w tej chwili.. mamy tylko jakieś podejrzenia, ale wszystko wymaga czekania. Może Wasze doświadczenie też coś w tym pomoże? Chłopiec, 14 lat (dla lepszej wizualizacji dodam że jest duży – prawie 100kg, ponad 170cm). Od tygodnia na oddziale – i od tygodnia nic się nie zmienia, w taki stanie od ok.2tygodni: w bardzo słabym kontakcie, chwilami bez. Nie odpowiada na pytania, lub rzadko, pojedynczymi słowami, niekoniecznie adekwatnie do pytania, wolno, długie odroczenie odpowiedzi. Bardzo spowolniały. Początkowo wg matki nie je, nie pije, niesamodzielny – wszystko robił z pomocą matki. Jedzenie wypluwał. Jednak zostawiony sam, i zachęcany, wykazuje trochę samodzielności, łyżką sam zje zupę, po chwili „zastyga”, zatrzymuje się, jak się coś do niego powie, dotknie, to rusza dalej, na chwilę. Jakby odpływa. Czasem uśmiecha się do siebie, nie wiem czy jak jest sam to też, na pewno jak cos się do niego mowi to czasem się uśmiecha, też często nieadekwatnie do sytuacji. Początkowo gdy matka znikała mu z oczu – w dużym napięciu i lęku, wracał do niej. Teraz matki od 2 dni nie ma na oddziale i jest bez zmian. W badaniu neurologicznym – wszystko prawidłowo. Z racji tego że wcześniej chłopiec brał haloperidol (choć przy przyjęciu tylko 0,5mg) i kilkakrotnie diphergan – było w 1.chwili podejrzenie czy nie rozwija mu się katatonia. Odłączone wszystkie leki. po 2 dniach podany lorazepam 6mg na dobę. Bez zmian w zachowaniu i stanie psychicznym. Tylko odrobinę bardziej senny, ale nawet nieznacznie… Niepokojące to dlatego, że rzekomo nagle, tydzień przed przyjęciem.. chłopiec w 2007 miał w badaniu 84IQ, teraz jest prawie bez kontaktu i żadnego testu nie zrobi… Pierwsze podejrzenia to były że albo wchodzi w katatonie, albo jest psychotyczny, albo w taki lęku… a biorac pod uwagę calą historie – może cos metabolicznego (spichrzeniowe?) Trochę z jego historii, bo tu jest też wywiad całościowych zaburzeń najprawdopodobniej.. Chłopiec jest pół-Holendrem, pół-Polakiem, urodzony w Holandii, tam mieszkał do 5rż., dwujęzyczny Zaznaczę tylko że wywiad do zebrania i skonkretyzowania jest trudny ze względu na zachowanie matki, i zdaje się, jej chorobę psychiczną (epizod psychotyczny 2007) i dużą ambiwalencję.. - ciąża zdrowa, bez leków u matki, chorób. Urodzony o czasie, 10pkt apgar, 3700g, 57cm, 10 dni naświetlany UV z powodu żółtaczki (jakiej? Dlaczego 10 dni? – tego matka nie wie, nie ma dokumentacji), lekarz powiedział jej wtedy że może się chłopiec gorzej rozwijać z tego powodu (?!). dalej bez problemu. - chodził 1rok 7/12. Słowa po 1rż. Wg matki wszystko przebiegało prawidłowo, lubil się przytulać, uśmiechać, wskazywał na przedmioty, bawił się, cacy… w skrócie. - w Holandii idzie go przedszkola/szkoły – tam początkowo ok, po krótkim czasie przestaje si
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 145 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.