Starajcie się, a (może) dostaniecie, czyli nauka aportowania.
5
Andrzej Kaczmarczyk (Medycyna Praktyczna) - 1 lipca wchodzi w życie nowy system finansowania Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Porozumienie Zielonogórskie, NIL i OZZL, także menadżerowie twierdzą, że dwa tygodnie, jakie upłynęły od zarządzenia prezesa NFZ, to za mało, by się do tego przygotować. Czy termin zostanie przesunięty?
Maciej Dworski (wiceprezes NFZ) - Nie planujemy przesunięcia terminu. Tak naprawdę zmiany są znacznie mniej skomplikowane, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Nie ma uwag krytycznych ze strony praktyków, którzy na co dzień odpowiadają za wprowadzanie danych do systemu, a są jedynie uwagi organizacji, które patrzą na to z innego pułapu.
AK - Ale te organizacje skupiają lekarzy, którzy jednak muszą korzystać z nowego systemu informatycznego.
MD - W tej chwili też muszą korzystać. Zasady wpisywania niewiele się zmieniły. W części zabiegowej zamiast 84 produktów rozliczeniowych będą 73 grupy zabiegowe. Do tego sprawozdaje się też procedury, ale tak jak do tej pory. Ta zmiana wymaga tylko zmiany słowników. Poza tym żadna poradnia nie wybiera z pełnego wolumenu 409 pozycji procedur zabiegowych, bo stosuje ograniczoną liczbę zabiegów.
AK - Czyli nie obawia się Pan katastrofy?
MD - Nie. Proszę pamiętać o przesłankach, jakimi kierował się Fundusz planując zmiany. Jednym z celów było uporządkowania systemu i rozszerzenie możliwości realizacji świadczeń przez uszczegółowienie procedur zabiegowych. Z kolei, jeśli chodzi o diagnostykę i porady zachowawcze, to do tej pory świadczeniodawca sprawozdawał rodzaj porady (specjalistycznej bądź kompleksowej) i one miały takie same stawki. Nie uwzględniały kosztów diagnostyki. Jeżeli koszty diagnostyki przekraczały wysokość stawki refundacyjnej (średnio około 36 zł) to wymuszało to bądź dodatkowe wizyty, by "uzbierać" pieniądze na diagnostykę, bą
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.