Bóle piszczeli - pacjent idealny
Otrzymałam takiego e-maila (zamieszczam w oryginale, zastępując tylko nazwiska inicjałami):
Problem z piszczelami
M. K. do mnie
Witam, Spróbuje w miarę zwięźlę opisać mój problem. Problem: Bolą mnie piszczele. Mam wrażenie że boli kość. Punktowy ból występuje w 1/3 wysokości piszczela z w przedniej części (w miejscu gdzie kończy się tibialis anterior). Tam boli najbardziej. Przy dotyku/lekkim ucisku kości czuje też ból powyżej tego punktu prawie do wysokości kolana. Ból pojawia się falami, czasem bywa bardzo przejmujący. Podczas samego biegu ból nie występuje. O sobie: Biegam amatorsko (3-5 razy w tygodniu dystanse 10-18 km, średnio 40km w tygodniu). Przyczyną bólu jest na pewno bieganie. Jeśli przestaje biegać, ból ustępuje po 2,3 dniach po 5 dniach po bólu nie ma śladu. Ból nie pojawia sie przy długich spacerach czy chodzeniu po górach. Ból zależy od intensywności treningu. Przy krótszych i delikatnych wybieganiach ból pojawia się tylko przy dotyku, przy intensywnych interwałach czuje ból w opisanym punkcie. Moje BMI jest w normie (23.5). Mam 33 lata. Historia: W sumie biegam od 2007 ale zdarzały 2-3 miesięczne przerwy i intensywność treningu nie była tak duża. Ból pojawił sie pierwszy raz w marcu/kwietniu zeszłego roku. Doktor F. zalecił odpoczynek i fizykoterapię (terapuls+magnetronic). Zabiegów nie wykonałem - odpoczynek pomógł. W t
Ten post ma 12 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.