Lekarz jako pacjent PZP

82

Tak naprawdę wielu z nas na jakimś etapie swojego życia zawodowego lub prywatnego potrzebuje konsultacji psychiatry.Większość z tego nie korzysta,próbuje z lepszym lub gorszym skutkiem samoleczenia,BDA,alkoholu,albo kończy gdzieś na OIOM-ie z zawałem no ewentualnie w kostnicy po udanej próbie "S"-bo kto jak kto ale My wiemy JAK to zrobić skutecznie. Jesteśmy pod presją z każdej strony-pacjenta,NFZ,pracodawcy,srodowiska też.Mówimy pacjentom,że to nie wstyd leczyć się w PZP,ale sami jakoś mamy przed takim leczeniem opory,a przecież najlepiej zobaczy nas ktoś z boku.. Jednak obawiamy się,że może rozpozna nas pacjent,może wśród kolegów zaczną się jakieś głupie komentarze.Większość z nas woli umrzeć niż przyznać się do "wstydliwej" choroby czy nałogu..I tak sobie gaśniemy po cichutku,a przecież własnie to my-lekarze mamy większe szanse na skut

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 82 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.