Czego mi pan utrudnia
22 września 2011, 19:2212
Obrazek pewnie dobrze znany: przychodzi kobieta schorowana i chce ążeby na poodstawie jakichś francuskich kart informacyjnych w wersji ksero , z elementami czytelnej dla lekarza łaciny medycznej uzyskać tłumaczenie ,"chociaz sensu doktorze" poswiadczone pieczatką. Grzecznie odmawiam poświadczania jakichś dziwnych rzeczy , ale mile mnie zaskakuje ,że klientka wierzy, że doktor umie po francusku.
Nie rezygnuje jednak, mółwiąc ,że mer miasteczka czeka na moje pismo etc.Nawiasem mówiuąc , córka ma cos paskudnego i birze chemię.
Widzę ,że tydzień temu była chyba w tej sprawie u kolegi i została zesłana. Zreszta wpis nieczytelny:)
Przekomarzaj
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
