MP--dali to do trybunału --popatrzcie!!!!
9
Wszyscy wisimy u klamki NFZ
28.09.2011
Andrzej Kaczmarczyk
MP
"Fundusz nie tylko jest monopolistą jako ubezpieczyciel, ale sam stanowi prawo, któremu przecież powinien podlegać. W wyniku tego wszyscy wisimy u klamki tego globalnego monopolisty, który jak powie, że białe jest czarne to nikt się nie sprzeciwia, bo wszyscy są od niego zależni i czują się bezradni" – Medycyna Praktyczna rozmawia z prof. Michałem Kuleszą o wniosku Naczelnej Rady Lekarskiej do Trybunału Konstytucyjnego.
Andrzej Kaczmarczyk (Medycyna Praktyczna) - Będzie Pan reprezentował przed Trybunałem Konstytucyjnym Naczelną Radę Lekarską. Skarży ona ustawę o działalności leczniczej. Chodzi o przepisy dotyczące zakazu pobierania opłat za świadczenia przez publiczne szpitale i przychodnie, przy jednoczesnym umożliwieniu tego prywatnym lecznicom. Co w tej regulacji jest niekonstytucyjnego?
Prof. Michał Kulesza (Uniwersytet Warszawski, Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka, przewodniczący Rady Programowej Fundacji Lege Pharmaciae) – Akurat to co Pan powiedział nie jest objęte tzw. petitum skargi. My oczywiście zauważamy ten fakt i uważamy go za naruszenie zasady równości, ale istota naszego wniosku tego nie dotyczy.
AK – To ciekawe, bo tak zostało to przedstawione w mediach. Słucham więc wyjaśnienia.
MK – Wniosek nie jest próbą podważenia całego systemu ochrony zdrowia. Nowa ustawa o działalności leczniczej, która zastąpiła ustawę o ZOZ-ach, ma oczywiście pewne wady, ale to jest ustawa, która idzie w dobrym kierunku. Tak samo ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej. Obie budują system ochrony zdrowia. Lepszy czy gorszy - to sprawa do osobnej dyskusji.
Nasz wniosek dotyczy jednego przepisu ustawy - artykułu 31 d, który daje ministrowi zdrowia uprawnienia do wydawania rozporządzeń koszykowych. W ramach tego zajmujemy się jedynie rozporządzeniem w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Oprócz rozporządzenia koszykowego ministra NFZ wydaje komunikaty, które usiłują łatać dziury tego rozporządzenia. Fundusz robi to, chociaż nie ma takich kompetencji. Otóż twierdzimy, że rozporządzenie koszykowe jest niezgodne z art. 68 ust. 1 i 2 Konstytucji mówiącymi o ochronie zdrowia, niezgodne z art. 32 Konstytucji, który dotyczy zasady równości i z art. 2, ponieważ nie jest wystarczająco precyzyjne i jasne.
Ochrona zdrowia to skomplikowany system i jako fundamentu wymaga jasnego określenia standardów. Jak standardy nie są jasne, to nie wiadomo, co się komu (a zwłaszcza pacjentowi) należy, co ile kosztuje, nie wiadomo, ilu trzeba mieć pracowników, co wolno szpitalom, lekarzom czy pacjentom itd. Nie wiadomo, bo nie jest jasne, co jest gwarantowane i refundowane.
AK – Czyli koncentrujecie się na wadach rozporządzenia koszykowego.
MK – Tak. Głównym przedmiotem skargi jest rozporządzenie. Jednak zaskarżamy też ten przepis ustawy, który jest podstawą do wydania rozporządzenia. Dlaczego? Rozporządzenie koszykowe jest z prawnego punktu widzenia kiepskie, bo kiepskie jest upoważnienie do jego wydania. Ustawodawca jedynie ogólnie powiedział, co ma być w rozporządzeniu i w związku z tym ono też jest jedynie dość ogólne. Następstwem tej ogólności są próby uszczegółowiania poprzez komunikaty wydawane przez Prezesa NFZ. Te komunikaty wyglądają, jakby miały charakter aktów powszechnie obowiązujących, ale nie mają podstawy prawnej. Są czymś, co zwykliśmy określać prawem powielaczowym i z czym miel
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.