Jacek Paszkiewicz krytykuje...

45
Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ, krytykuje byłą minister zdrowia. Kontrakty ze szpitalami i z poradniami NFZ podpisze w samej końcówce roku. Za część świadczeń pacjenci powinni płacić. A NFZ nie jest gotowy na wejście ustawy refundacyjnej – mówi „DGP” Jacek Paszkiewicz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Winą za bałagan obciąża Ewę Kopacz, byłą minister zdrowia, a obecną marszałek Sejmu. Opuszczając resort, zapewniała ona, że zostawia szuflady pełne projektów ustaw. Ale zanim jej następca się nimi zajmie, musi zrobić porządek z tymi, które już istnieją. – Trzeba uporządkować wykazy świadczeń udzielanych bezpłatnie pacjentom. Stanowią one podstawę kontraktowania usług medycznych na 2012 rok, a są dopiero nowelizowane – alarmuje Paszkiewicz. W efekcie zaniedbań resortu zdrowia fundusz podpisze umowy ze świadczeniodawcami w ostatnim z możliwych terminów. Błędem było też wpisanie do koszyka wszystkich świadczeń. – Część z nich trzeba usunąć. Inaczej projekt ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych okaże się fiaskiem – twierdzi. Nowy minister będzie musiał też zdecydować, czy nie przełożyć daty wejścia w życie ustawy refundacyjnej, która ma zacząć obowiązywać 1 stycznia. Ani fundusz, ani lekarze i aptekarze nie są na to gotowi. Zgodnie z ustawą NFZ ma wiedzieć o sprzedaży każdego leku, przetwarzać te dane i przekazywać do resortu zdrowia. To oznacza konieczność zatrudnienia kolejnych 100 osób i zakupu nowego oprogramowania. Żeby system zaczął działać, potrzeba dwóch lat. Dziennik Gazeta Prawna Ministra zdrowia czekają porządki Jacek Paszkiewicz: NFZ nie jest przygotowany do wejścia w życie ustawy refundacyjnej. Jej realizacja oznacza zatrudnienie kolejnych 100 osób i zakup całkiem nowego programu. Potrzeba na to dwóch lat. * Czy planowana zmiana ministra zdrowia oznacza również wymianę na stanowisku prezesa NFZ? Prezesa nie powołuje minister zdrowia. * Ale w przeszłości zmiana w budynku na ulicy Miodowej w Warszawie wiązała się z powoływaniem nowego szefa funduszu? Z reguły było to związane ze zmianami w rządzącej koalicji. * Czyli żadne takie rozmowy z panem nie były prowadzone? Nie. * Czy uważa pan, że następca minister Ewy Kopacz powinien kontynuować jej pomysł na zmianę systemu lecznictwa i pracować nad kolejnymi projektami ustaw, które wcześniej zapowiedziała – np. dodatkowymi ubezpieczeniami, wprowadzeniem prywatnych ubezpieczycieli czy utworzeniem Agencji Taryfikacji Świadczeń Medycznych? Pani minister wprowadziła kilka ważnych ustaw, zmian legislacyjnych. W takiej sytuacji, niezależnie od dobrych intencji, trudno było uniknąć popełnienia błędów. Dlatego, przypuszczam, nowy minister skupi się na porządkowaniu pewnych kwestii. * Czyli jakich? Chociażby związanych rozporządzeniami koszykowymi. Obecnie są one nowelizowane. Tego nie powinno robić się w październiku, listopadzie. Akty te określają nie tylko wykaz świadczeń, za które płaci NFZ, ale także warunki ich wykonywania. Stanowią więc podstawę do rozpoczęcia procesu kontraktowania usług na 2012 r. Jeżeli nie ma ich ostatecznej wersji, NFZ nie może ogłosić konkursu. W efekcie umowy ze świadczeniodawcami będą podpisywane w samej końcówce roku. * Czy w związku z tym podpisywanie kontraktów może się opóźnić? Procedura konkursu ofert w oddziałach już jest spóźniona. Na jej przeprowadzenie potrzeba 6 tygodni. Kolejny tydzień na odwołania. Dobrze jest mieć jeszcze 14 dni na ewentualne rokowania, po to żeby taką szansę mieli ci, którzy z powodów losowych nie mogli złożyć oferty lub została odrzucona. Jakkolwiek by liczyć, potrzebujemy dwóch miesięcy, żeby spokojnie podpisać kontrakty. My tego czasu już nie mamy. * Czy w takim razie możliwe jest przedłużenie tegorocznych umów, np. ze szpitalami jednego dnia, na kwartał następnego roku? Taką propozycję przedstaw
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 45 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.