Moje wrażenia z pobytu w NRL 2.12.2011
284
W sumie to cieszę się, że byłam na NRL 2.12.11 w Warszawie
Minusy- strata kilku dni nauki przed egzaminem (czytanie Waszych uwag, rekomendacji Izby, regulaminu jej prac, Ustawy o Izbach Lekarskich, o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej, referendum, przemyślenia, przygotowania + 1,5 doby w Warszawie). Strata nie do nadrobienia, tym bardziej, że tuż przed egzaminem jadę na 3 dni do Wisły. Prowadzę tam warsztaty, na których przedstawię jedną ze swoich pacjentek, moim zdaniem bardzo ciekawą, więc zapraszam wszystkich.
Plusy: poznałam kilkanaście fajnych osób z konsylium i zobaczyłam jak świat wygląda (i jestem pod wrażeniem).
Pojechaliśmy na wojnę z kimś, kto mówi naszym głosem. Jestem pewna, że gdyby nas tam nie było, to sprawy potoczyłyby się tak samo. Nie wiem, jaką siłę sprawczą miała nasza akcja ze zbieraniem podpisów pod petycją, ale pewnie jakąś miała, skoro w wypowiedziach i tekstach Izby są cytaty z konsylium.( Na przykład Hamankiewicz na konferencji prasowej użył hasła, które wymyśliłam na transparenty, że NFZ okrada pacjentów z czasu lekarzy. I wiele, wiele innych.)
Gdybym uległa paranoi, to mog
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 284 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.