Chcesz receptę, podpisz się

18
Ministerstwo Zdrowia proponuje, by pacjenci u lekarza składali oświadczenie, że są ubezpieczeni Rząd chce załagodzić spór z lekarzami o recepty. Jak dowiedziała się Rz, ma już pomysł. Medycy zbuntowali się, bo nie chcą w ustawie refundacyjnej zapisów mówiących o tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia może im kazać oddać pieniądze za źle przepisaną receptę. Chodzi m.in. o wpisanie wbrew stanowi faktycznemu, że pacjent jest ubezpieczony. Skoro mamy ponosić odpowiedzialność za błąd, to tej informacji w ogóle nie będziemy wpisywać na recepty - uznali medycy. Takie oświadczenie wydała Naczelna Rada Lekarska. Spełnienie zapowiedzi medyków grozi chorym tym, że po Nowym Roku będą w aptekach płacić pełną cenę leku, bez dopłaty NFZ (wydaje on na to co roku ponad8 mld zł, pacjenci dopłacają kolejne 2,5 mld zł). Naczelna Rada Lekarska oprotestowała też inne rozwiązanie wynikające z ustawy -zobowiązywanie lekarza, by na recepcie pisał, jaki jest poziom refundacji każdego leku. Może to być 30, 50 lub100 proc. ceny lub ryczałt 3,20zł. - Wystarczy, że jest to ujęte w systemie komputerowym w aptece - mówi Wiesław Latuszek
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.