Leczenie zdrowia pomyślunkiem. A propos nieudolności machiny państwowej.
1
Interesujący tekst z punktu widzenia ekonomisty, opublikowany przez Medycynę Praktyczną. (http://www.mp.pl/kurier/?aid=64270)
Pozwalam sobie przytoczyć w całości, bo serwer mp.pl działa coś "ociężale" i strona ładuje się niechętnie.
Leczenie zdrowia pomyślunkiem
Jan Cipiur
Studio Opinii
28.11.2011
Pojawiły się przepisy umożliwiające obciążanie lekarzy za wydanie osobom nieubezpieczonym recept na leki refundowane. Sprzeciw był i jest powszechny i - co istotniejsze - słuszny. Koszty swej nieudolności oraz wielkich zaniechań i zaniedbań w dziedzinie rzeczy nietrudnych Państwo po raz kolejny zechciało chcieć przerzucić na Bogu ducha winnych konsyliarzy.
Utrzymanie w jakim takim zdrowiu społeczeństw to ekonomiczna (kosztowa) kwadratura koła. Młódź obecna w to zapewne nie uwierzy, ale przecież jeszcze obecni 50-latkowie pamiętają dentystyczne bor-maszyny na pedały i prowincjonalne szpitale, gdzie za jedyne narzędzia służyły: palce do macania, stetoskopy do osłuchiwania, skalpele do krojenia i szpatułki do języków w gębie przytrzymania. Szpatułki dzisiejsze jakby mniej skuteczne przez co, mimo ogromnego przez 3-4 dekady postępu, języki i jęzory mielą krytykę opieki medycznej w Polsce bez ustanku. Wina to wielkich, i z każdym rokiem większych oczekiwań, ale także zaniechań, przez które wielu szlag trafia, nie bez wpływu na większy tłok w lecznicach i kostnicach.
Kantów obrabianie kwadraturze koła
Dawniej ludzie chorowali i częściej umierali - bo Bóg tak chciał. Dziś to nie działa. Żyjemy nieporównywalnie dłużej niż za tak zdrowego z definicji reżimu. Każdy, kto nawet jedynie słyszał o dobrej terapii, chce jej doświadczyć. Terapie się mnożą, instrumentarium medyczne jeszcze szybciej, a koszty pędzą jak na wyścigi. Nie dość jednak, że nie ma państwa, które każdemu swemu obywatelowi może zapewnić leczenie na najwymyślniejszym poziomie, to nawet najwięksi bogacze nie są w stanie wyjść poza niską - w stosunku do naukowych osiągnięć i technicznych możliwości - średnią. Apetyt na zdrowie i życie jest zaś taki, że żadne miliardy ze składek, podatków i mieszków nie są go w stanie w pełni zaspokoić.
Za to możliwe za relatywnie niewielkie pieniądze jest mozolne, co nie oznacza - powolne, podnoszenie umiejętności i standardów zapobiegania chorobom i leczenia. Od lat co najmniej kilkunastu liczne grono autorytetów i obywateli domaga się utworzenia w Polsce centralnego Rejestru Usług Medycznych, znanego pod wonnym skrótem RUM. Kolejne rządy pozostają na apele w tej sprawie głuche, a co najbardziej irytujące - nie raczą się nawet z tego wytłumaczyć.
Sam tylko NFZ ma wydać w tym roku 57,7 mld zł, a w 2012 r. prawie 4 miliardy więcej (61,5 mld zł). Jeśli doliczyć do tego wpływy prywatnych przychodni i lecznic z abonamentów oraz jednostkowych opłat, a także wydatki narodu netto na leki (po odliczeniu refundacji NFZ), powstaje kwota grubo przekraczająca 100 mld złotych rocznie. Pod uwagę należałoby też wziąć w tym rachunku pewną (z pewnością zauważalną) część zasiłków chorobowych, bo także one, tak czy owak, obciążają podatników.
Miliony słów wypowiedziano już i wypisano o RUM, więc tu zdań jedynie kilka. Nie byłoby bez sprawnego, dobrze poinformowanego RUM przepychanki lekarzy z władzą i NFZ w sprawie recept na leki refundowane i nie groziłaby nam kolejna proteza do tysięcznej złej i niezbornej ustawy, która ma przybrać formę umów lekarzy z NFZ o zasadach wypisywania recept - Horrendum!!! Powstałaby za to np. możliwość przejrzenia przez lekarza podczas wizyty historii chorób i dolegliwości pacjenta. Nie utrudniłoby to raczej diagnozowania, ustalania metod leczenia, eliminowania niepotrzebnych leków i ich niekiedy bardzo groźnych interakcji, oraz ujawniania na podstawie wiedzy o pacjencie kolejnych zagrożeń, tym łatwiejszych do eliminowania, im wcześniej uświadomionych. W rygorach RUM, jeden z drugim lekarz nie byłby tak skory jak dziś do wydawania wielomiesięcznych zwolnień. Zwłaszcza zapadającym w trybie nagłym na przewlekłe choroby nieszczęśnikom zagrożonym po zmianach władzy lub układów wyrugowaniem z państwowych i około państwowych synekur. Zostałyby z tego ws
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.