Być lekarzem = prawdziwy chociaż anonimowy fragment z codziennego żywota na wschodnich rubieżach

0
Witam i bardzo się cieszę z tej naszej krótkiej korespondencji.Nie mam naprawdę nic przeciwko rozmowie z kimś mądrym i na dodatek jakby bratnią duszą. Wybierając zawód lekarza, zresztą pierwszy i chyba jedyny lekarz w rodzinie,nigdy nie myslałam o stanowiskach, praca u podstaw mnie cieszyła i przynosiła satysfakcję.Obecne czasy to coraz mniejsza satysfakcja a i niestety garnka nią nie napełnisz.Byłam marzycielką myśląc że lekarz jest KIMŚ i moze na początku tak by
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.