dostał karę bo przyjął pacjenta prywatnie

23
Znajomy (u którego po studiach byłam na stażu) przed zamknięciem gabinetu został poproszony o przyjęcie dziecka z ukruszonym czy złamanym zebem przednim. Matka bardzo bardzo prosiła. Dziecko 15 lat. powiedział, że nie ma miejsca i najbliższy termin na NFZ jest za jakiś czas. Matka bardzo przekonująco go prosiła i powiedziała, że zapłaci za leczenie byleby zostali przyjęci. Oczywiscie wziął pacjenta na fotel, zrobił co trzeba, zapłacili i wyszli.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 23 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.