Aptekarzu, pokaż błąd lekarza...
11
NFZ prosi apteki, by przesyłały kopie recept, do których pacjenci musieli dopłacić z powodu protestu lekarzy. - To jest próba skłócenia nas z lekarzami. Nie będziemy na nich donosić - oburzają się farmaceuci
List wiceprezesa NFZ w sprawie kopiowania recept został napisany 5 stycznia. Dostały go oddziały Funduszu. Barbara Mroczyk, naczelnik wydziału gospodarki lekami w wielkopolskim NFZ, na jego podstawie wydała dla aptek komunikat:
Zwracamy się z prośbą o dostarczenie do Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ
w Poznaniu wszystkich kopii recept, które skutkowały zwiększeniem opłaty pacjenta za refundowane leki znajdujące się na wymienionych receptach. Chodzi o te recepty, na których lekarze protestujący przeciwko nowej ustawie refundacyjnej nie zaznaczyli, ile pacjent ma dopłacić do leków. Leki nie mają jednakowej ceny dla wszystkich pacjentów. Za ten sam specyfik chory przewlekle płaci ryczałt - 3,2 zł, a ktoś, kto po prostu się rozchorował - 30 lub 50 proc. ceny.
Gdy aptekarz nie miał na recepcie zaznaczonej stawki, za jaką ma wydać lekarstwa, dochodziło do sytuacji, że osoba, której przysługuje lek za 3,2 zł, płaciła część jego ceny.
W komunikacie z Wielkopolski czytamy, że kopie obu stron takich recept należy dostarczyć do siedziby Funduszu lub przysłać je faksem. W kujawsko-pomorskim oddziale NFZ komunikatu nie było, za to pismo dostał prezes tamtejszej izby aptekarskiej. - Poproszono mnie, bym to ja rozesłał do aptek prośbę o kopiowanie recept i dostarczanie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.