Senatorsko-ministerialne manipulacje
39
Wprawdzie jest już post na temat obrad senatu, ale poniższy tekst pozwala przekonać się jak można manipulować informacją oraz serwilistycznymi senatorami.
Senat obradował wczoraj nad ustawą refundacyjną. W imieniu Komisji Zdrowia zmiany w ustawie przedstawiła prof. Alicja Chybicka, która między innymi opowiedziała się za utrzymaniem zapisów zobowiązujących lekarzy do stosowania leków refundowanych zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego. Jednocześnie poparła, umożliwione w drodze noweli, utworzenie przez Radę Przejrzystości listy wskazań pozarejestracyjnych. Zamiast obszernego omówienia debaty prezentujemy wybrane fragmenty wypowiedzi senatorów, pozostawiając je bez komentarza:
Czyli gdybyśmy ponownie otworzyli szeroko te drzwi i każdy by sobie wypisywał, co chce i jak chce, w oparciu o wiedzę medyczną, nie byłoby w ogóle potrzeby wcześniej wprowadzania tej ustawy. Czyli musi zostać taka zmiana, jaka jest. (Senator Alicja Chybicka)
A w ustawie nie ma w ogóle ani słowa o karaniu, ani jednego w całej ustawie. Proszę ją przeczytać od A do Z – nie ma o tym ani jednego słowa. Tam jest sprawa zwrotu refundacji, jeśli refundacja została pobrana niesłusznie. (Senator Alicja Chybicka)
Oczywiście te listy, które my jako lekarze będziemy sprawdzać w internecie, aptekarz tak samo może sprawdzić, może zobaczyć, czy dany lek refundacji podlega, czy nie. (...) Ale, proszę państwa, ja widzę, że cokolwiek byśmy zrobili, to będzie jak teraz: aptekarze w tej chwili odsyłają pacjentów, nawet gdy na recepcie brakuje tylko kropki, choć przecież to już w ogóle nie ma nic wspólnego z tą ustawą. To od kilkunastu lat... Ale przecież to, że w tej chwili ciężko chory jest przez aptekarza odsyłany dlatego tylko, że na recepcie nie ma kropki, to jest wysoce nie w porządku. Naprawdę. (Senator Alicja Chybicka)
Od razu zastrzegam, że ja nie znam dokładnie umów, jakie podpisuje konkretny aptekarz z Narodowym Funduszem Zdrowia.(...) Wydaje mi się, że w tych umowach nie ma mowy o tych kropkach i przecinkach, myślę, że to jest nadinterpretacja Narodowego Funduszu Zdrowia, ale głowy za to nie dam. Przepraszam bardzo, ja dokładnie nie wiem, jak wyglądają umowy między aptekami a Narodowym Funduszem Zdrowia. W ustawie jest określenie ogólne, że recepta ma być prawidłowa. A płatnik, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia, określa… Z lekarskiego, a więc i mojego, punktu widzenia prawidłowa recepta – i tak powinno to być rozstrzygnięte w przyszłości – powinna wyglądać w ten sposób, że ma być w niej napisane, dla kogo jest ta recepta i na co ten ktoś jest chory, a potem ministerstwo ustala wysokość refundacji, czyli czy pacjentowi przysługuje refundacja, czy nie. No i kluczowa sprawa – prawidłowy lek i prawidłowa dawka tego leku, plus oczywiście sposób podania. A to, czy przecinek jest po tej, czy po tamtej stronie, czy jest kropka, czy coś się odbiło, czy nie, no, według mnie to wszystko nie ma znaczenia dla chorego. (Senator Alicja Chybicka)
Wydaje mi się, że w pracach nad tymi zmianami zabrakło czegoś, co amerykanie nazywają finishing touches, czyli takiego ostatniego, wygładzającego dotknięcia, bez pośpiechu. Ot, po prostu mieliśmy akcję, kazano, buch, poszło, a jak w tym młynie się zakręci, to zobaczymy, co z niego wyskoczy. Dziękuję bardzo.(Senator Józef Zając)
Panie Senatorze, jak przegłosujemy te poprawki, to ci aptekarze będą mieli możliwość się odwołać. Wcześniej jej nie mieli, tak że słusznie panu powiedzieli. A na te ostatnie, wygładzające dotknięcia, myślę, w tej chwili nie ma czasu. Po prostu nie ma czasu, żeby nanosić nowe poprawki, bo trzeba byłoby cofnąć ustawę do Komisji Zdrowia i jeszcze długo, długo procedować. (Senator Alicja Chybicka)
Nam nie chodzi o to, aby NFZ miał narzędzia służące do kontroli tego, czy pieczątka jest centymetr w prawo czy w lewo. Chodzi nam o to, żebyśmy kontrolowali to, czy recepta jest wydana właściwemu pacjentowi w sposób merytorycz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 39 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.