Szpitale bez leków
11
Szpitale nie mogą kupować wszystkich niezbędnych leków, a tysiące chorych dostały receptę bez dotychczasowej zniżki. Ministerstwo odmawia zmian
Pięcioletnia Anielka Brzychcy ma cukrzycę. Insulinę podaje jej przy pięta do ciała pompa. Jak inne dzieci korzystające z tego urządzenia bierze tzw. szybko działające analogi insuliny. Co jakiś czas musi leżeć w szpitalu, np. przez infekcje wywołane wahaniami poziomu cukru we krwi. Dotychczas zawsze dostawała tę samą insulinę co w domu, ale teraz szpital będzie mógł podać jej tylko insulinę ludzką, bo cena analogu jest zbyt wysoka i nie będzie mógł go kupić.
Mama Ani elki sama kupiłaby analog i przyniosła do szpitala, ale to wykluczone, bo nie pozwala na to prawo. NFZ może ukarać szpital, zabierając nawet 2 proc. kontraktu. Dla szpitala, w którym leczy się Anielka, byłoby to ponad 1 mln zł.
- Co mam teraz robić? Nie posyłać dziecka do szpitala? - płacze Anna Brzychcy. Jej córka - tak jak inni cukrzycy -nie może z dnia na dzień zmienić rodzaju insuliny.
Problem dotyczy także leków przeciwzakrzepowych, wielu antybiotyków, leków przeciwbólowych czy maści.
- Z ok. 600 leków ze szpitalnego receptariusza ponad 100 w kolejnym przetargu nie będziemy mogli już kupić. Ogromnej części nie da się niczym zastąpić -alarmuje Marek Balicki, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, były minister zdrowia.
Problem bierze się z zapisów ustawy re fundacyjnej. Podzieliła ona wszystkie leki na tzw. grupy limitowe. Art. 9 ustawy nakazuje szpitalom kupowanie wszystkich preparatów z jednej grupy w jednej cenie. Jaki z tym kłopot, widać na przykładzie insulin -w jedn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.