Leki wracają do chorych
35
Ustawa refundacyjna niesłusznie odebrała prawo do leków ze zniżką tysiącom dzieci, chorym z rakiem czy kobietom w ciąży - wynika z decyzji ekspertów, którzy doradzają ministrowi zdrowia, jak układać listę refundacyjną. Chodzi o800 leków. Jeśli minister posłucha ekspertów, od 1 marca leki znowu będą tańsze dla wielu chorych
Michał Piotrowski z Łodzi ma młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów. To przewlekła choroba reumatyczna - układ odpornościowy atakuje komórki własnego organizmu. Stany zapalne w kolanach, biodrach czy łokciach usztywniają stawy, wywołują przykurcze mięśni, nierzadko kończy się to wózkiem inwalidzkim. w dodatku choroba niszczy oczy.
Jednym ze sposobów jej zwalczania jest podawanie cyklosporyny obniżającej aktywność układu odpornościowego. Problem w tym, że cyklosporyna jest zarejestrowana jako lek dla chorych po przeszczepach.
- Do grudnia jako choremu przewlekle cyklosporyna należała się Michałowi na ryczałt, czyli za 3,2 zł. Teraz musimy za nią płacić 400 zł. Do tego dochodzi jeszcze jakieś 100 zł na inne leki dla synka, które też nie są zarejestrowane dla dzieci. Zapłaciłem za nie, ale znam wielu rodziców, których nie było na to stać. Ich dzieci po prostu nie biorą teraz lekarstw,
a choroba je niszczy - mówi Piotr Piotrowski, ojciec Michała. Nie kryje goryczy: - Już kilka miesięcy przed wejściem ustawy refundacyjnej reumatolodzy alarmowali ministerstwo, że będzie kłopot. My też pisaliśmy listy. Pozostały bez odpowiedzi. Nowa ustawa refundacyjna
1 stycznia odebrała tysiącom pacjentów prawo do leków ze zniżką. Chodzi o osoby
z niektórymi rodzajami nowotworów, dzieci dotknięte chorobami przemiany materii
i schorzeniami reumatycznymi, chorych po operacjach potrzebujących leków przeciwzakrzepowych, pacjentów po przeszczepach, kobiety w ciąży.
Powód: ustawa pozwala lekarzom przepisywać konkretne leki tylko na te choroby, które zostały wymienione przy ich rejestracji w charakterystyce produktu leczniczego (ChPL).
Leki, które bierze Michał z Łodzi, zarejestrowane były jako preparaty dla dorosłych. Dlatego lekarze mogą je dziś przepisać ze zniżką tylko dorosłym, dla dzieci są za pełną cenę. Inny przykład to chorzy po transplantacjach. Choć leki zarejestrowane dla chorych po przeszczepie nerki od lat stosowane są też u pacjentów z przeszczepionym sercem czy płucami, nie mogą oni teraz dostać na nie dopłaty z NFZ. Ekstremalny przypadek to pacjenci z przeszczepioną ręką. Dla nich leków nikt nie rejestrował. w Polsce jest ich kilku, na św
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.