Najpierw BA u Paradowskiej-a teraz prawdziwa analiza listy refundacyjnej w TOK FM
56
Z 7 zł na 35 zł - tak Ministerstwo Zdrowia obniża cenę jednego z leków. Resort przygotował listę specyfików, które od marca miały być tańsze, ale jak udowodnił reporter TOK FM, są przypadki, w których zyska tylko NFZ, a pacjent będzie musiał zapłacić znacznie więcej.
Na stronie ministerstwa w sobotę wieczorem - obok nowej listy leków refundowanych pojawiła się lista reklamowana jako wykaz leków, których ceny będą niższe. Jest na niej 139 leków ułożonych w kolejności od tych najbardziej taniejących. Pierwsza pozycja to lek Keppra 1000 (pakowany po sto tabletek) stosowany przez cierpiących na padaczkę. W styczniu i lutym lek kosztował 745 zł. Producent obniżył cenę o 186 zł i teraz cena urzędowa to 559 zł - chwaliło się ministerstwo.
Obniżka. Z 7,11 na 35,50
Wydawać by się mogło, że dla pacjenta to doskonała informacja, bo skoro lek tanieje, to i pacjent będzie płacił mniej. Farmaceutka Aleksandra Kuźniak zapewnia, że nic bardziej mylnego - Rzeczywiście, cena urzędowa się zmieniła, ale w związku z tym, że na liście pojawił się inny lek generyczny, ministerst
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.