Minister wierzy, że leki są tanie
12
Pacjenci po przeszczepie, którzy bez codziennej dawki leku nie przeżyją, od dziś za niektóre z nich znów zapłacą więcej. Ministerstwo Zdrowia zlekceważyło ich dramatyczny apel
*Dzień przed ogłoszeniem nowej listy leków refundowanych, na biurko ministra zdrowia trafił list organizacji pacjentów po przeszczepieniu narządów (reprezentują ok. 12 tys. osób). To dramatyczny apel o obniżenie cen leków, które muszą brać do końca życia. Wraz
z wejściem w życie nowej ustawy i nowej listy refundacyjnej, wydatki chorych na leki urosły z kilkunastu do kilkuset złotych miesięcznie. Resort radzi, by przestawili się na tańsze zastępniki (tzw. leki generyczne). Ale lekarze nie są pewni, czy to bezpieczne dla chorych.
Na nowej liście, która dziś zacznie obowiązywać, leki dla pacjentów po przeszczepie podrożały, a jeśli staniały, to o grosze (np. z 216,47 zł do 216,45 zł). - W grudniu płaciłem 3,20 zł, w styczniu 134 zł, teraz już 143 zł - mówi Eugeniusz Rydel, pacjent
z przeszczepioną wątrobą, prezes Stowarzyszenia Życie p
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 12 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.