Obawy przed nadgorliwością kontrolerów: kary za braki formalne na receptach spadną na lekarzy?
10
Przez lata za zrealizowanie niepoprawnie wystawionej przez lekarzy recepty NFZ odbierał refundację aptekarzom. Obecnie apteka ma prawo do realizacji zawierającej błędy recepty, zabezpieczając ustawowe prawo pacjenta do leku refundowanego - za formalne uchybienia finansowo odpowie wystawiający receptę, czyli lekarz.
Nawet jeśli apteka może coś na recepcie skorygować, uzupełnić lub ją zrealizować mimo błędów czy braków, nie znosi to odpowiedzialności lekarza za błędnie wystawioną receptę.
- Rozporządzenie ws. recept lekarskich określa, jak recepta powinna być wystawiona przez lekarza, dając aptece możliwość zrealizowania jej w niektórych przypadkach jako błędnie wystawionej. Realizacja przez apteki źle wystawianych recept skutkuje zwiększonymi wydatkami dla NFZ i trudno uwierzyć, by Fundusz tak to pozostawił - ocenia Stanisław Piechula, wiceprezes Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Wskazuje więc, że w takich przypadkach NFZ odbierze "nienależną" refundację lekarzowi.
Lekarze obawiają się tej zmiany. - Pole do popisu dla kontrolerów NFZ jest zdecydowanie większe. Ministerstwo wyraźnie dało do zrozumienia, że lekarze będą karani za braki formalne na receptach, które nie powodują, że recepta jest nieważna, natomiast dają podstawę do karania za niezgodność z rozporządzeniem w sprawie recept - ocenia Tomasz Zieliński z Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Przypomina, że tym błędem może być np. brak X w rubryce "data realizacji od dnia" albo pomyłka w numerze PESEL pacjenta.
Lekarze: nie wiedzieliśmy...
Czy tak będzie, na razie nie wiemy. Do 10 marca lekarzy i aptekarzy z odpowiedzialności za błędne wystawienie i zrealizowanie recepty zwalniała abolicja. To co niepokoi lekarzy, to pewne działania płatnika na początku roku, które mogły sugerować jego restrykcyjne podejście.
Już 5 stycznia, dzień po podpisaniu porozumienia między lekarzami i Ministerstwem Zdrowia ws. zawieszenia przepisów dotyczących karania lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept, z-ca prezesa NFZ skierował pismo do oddziałów Funduszu, by te poprosiły apteki o wysłanie do płatnika kserokopii recept - awersu i rewersu - wystawionych przez lekarzy w okresie protestu pieczątkowego.
Zdaniem lekarzy i farmaceutów, pracownicy Funduszu chcieli przyjrzeć się receptom pod kątem ich zgodności z rozporządzeniem. Fundusz zaś stwierdza, że "był to plan zorientowania się w skali ówczesnych wydarzeń".
W niektórych oddziałach NFZ nie nadano sprawie dalszego biegu, w innych prośba została skierowana do aptekarzy, ale - jeśli im wierzyć - odzew był niewielki. W opinii naszych rozmówców, była to strategia "napuszczenia" jednego środowiska na drugie.
Próba skłócenia?
Jak wyjaśnia Jacek Krajewski, prezes FPZ, lekarze nie do końca zdawali sobie sprawę, że aptekarze ponoszą konsekwencje
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.