Lekarze się boją a pacjent ma problemy z receptą
18
Jak lekarze odnajdują się w nowej rzeczywistości prawnej, spowodowanej ustawą refundacyjną i rozporządzeniem o receptach?
Krzysztof Bukiel: Obawiam się, że wielu lekarzy nie ma świadomości, jakie obowiązki na nich ciążą i z jakimi to się wiąże trudnościami. Słyszałem na przykład od pediatry, że wypisując refundowane antybiotyki, kieruje się on - jak dotychczas -wiedzą medyczną, a nie analizą, dla jakich wskazań producent zarejestrował lek. Bo refundacja przysługuje teraz tylko wtedy, gdy producent wskazał, że jest on odpowiedni do leczenia schorzenia, na które cierpi pacjent. Domniemywam więc, że ten pediatra wypisał wielokrotnie lek „na zniżkę” niezgodnie z obowiązującymi przepisami. W przyszłości, gdy przyjdzie kontrola z NFZ, może zostać ukarany kwotą równą refundacji tych antybiotyków, niezależnie od tego, że pomogły one chorym i zostały przepisane osobom uprawnionym.
Czyżby medycy byli nieświadomi zmian, jakie zaszły z początkiem 2012 r.,
i nowych wzorów recept?
Wielu zdaje sobie sprawę, jakie są zagrożenia. W związku z tym, że przepisy stały się skomplikowane i niejasne, przepisują częściej niż przedtem lek na 100 proc. odpłatności. Sądzę, że o to chodziło projektodawcom obecnych regulacji. Chcieli tak utrudnić wypisywanie recept refundowanych i tak nastraszyć karami za najdrobniejsze błędy, aby zniechęcić do wypisywania leków ?na zniżkę". Także wielu aptekarzy jest zdezorientowanych nowymi przepisami. Odsyłają pacjentów, obawiając się kar, gdy poprawią coś na recepcie. Odsyłają też, gdy lek przepisany jest przy użyciu nazwy międzynarodowej.
Przecież Ministerstwo Zdrowia poinformowało na stronie intemetowej, że pisanie nazw łacińskich leków na receptach jest możliwe.
Nazwy międzynarodowe są teoretycznie dopuszczalne, ale w praktyce inne przepisy je uniemożliwiają. Sprzeczność polega na tym, żenię wiadomo, jak dopasować poziom refundacji danego preparatu do choroby, na którą lek był wypisany, lekarze zmuszeni są zatem wskazywać konkretne produkty handlowe konkretnych producentów. To jak zaproszenie do korupcji. Ciekawe, czy minister zdrowia ma tego świadomość. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy złożył wniosek do CBA, aby sprawdził te przepisy pod kątem ich korupcjogenności.
Organizacje lekarskie zamierzają podjąć w kwietniu akcję mającą na celu wykreślenie kar z umów zawieranych z NFZ. Czy to oznacza, że protesty
z przełomu roku nie przyniosły zamierzonych efektów?
W wyniku protestów z przełomu roku jeden postulat lekarzy został spełniony. Po
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.