Pomieszane parytety
0
Na nowej liście leków refundowanych nie ma preparatów z grupy heparyn drobnocząsteczkowych stosowanych we wskazaniach związanych z poronieniami nawykowymi czy w przypadkach zahamowania wzrostu wewnątrzmacicznego. Budżet państwa hojną ręką dokłada natomiast do antykoncepcji hormonalnej
Mariusz Kamieniecki
Na nowej liście, która obowiązuje od 1 marca, są głównie preparaty antykoncepcyjne starej generacji, m.in.: Cyprest, Cyprodiol, Diane 35, OC-35, Provera, Stediril, podczas gdy wiele leków koniecznych do podtrzymania zdrowia czy ratujących ludzkie życie, zniknęło z listy. Jak podkreśla w rozmowie z Naszym Dziennikiem dr Ewa Slizień-Kuczapska ze Szpitala Ginekologiczno-Położniczego św. Zofii w Warszawie, na nowej liście refundacyjnej brakuje m.in. niektórych leków ginekologicznych, które ratują życie, czy leków z grupy heparyn drobnocząsteczkowych stosowanych w niektórych wskazaniach związanych np.
z poronieniami nawykowymi czy w przypadkach zahamowania wzrostu wewnątrzmacicznego. W ocenie dr Ślizień-Kuczapskiej, niewątpliwie liczba preparatów antykoncepcyjnych na liście refundacyjnej nie jest pełna. - Na liście są leki z grupy antykoncepcyjnej, które choć wprost nie są preparatami antykoncepcyjnymi, mają jednak takie, a nie inne działanie i de facto nie służą poczęciu - zauważa dr Ślizień-Kuczapska. Podkreśla, że wskazania do stos
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.