Kopacz o Arłukowiczu: Świerzbi mnie ręka, żeby zadzwonić...
36
Kopacz o Arłukowiczu: Świerzbi mnie ręka, żeby zadzwonić...
EWA KOPACZ O SWOIM NASTĘPCY W RESORCIE ZDROWIA
TVN24
- Świerzbi mnie ręka, żeby zadzwonić i powiedzieć: Bartek dawaj te ustawy - powiedziała w programie "Jeden na jeden" marszałek Sejmu Ewa Kopacz, przyznając, że czeka z niecierpliwością na finalizację ustaw, które w resorcie zdrowia pozostawiła swojemu następcy. Jej zdaniem, Bratosz Arłukowicz jako minister zdrowia stara się, ale nie wszystko mu wyjdzie.
Kopacz zaznaczyła, że resort zdrowia jest bardzo trudnym ministerstwem. Jej zdaniem, Arłukowicz bardzo się stara, jest pracowity. - Na pewno na początku tak, jak każdemu ministrowi, nie wszystko mu wyjdzie - powiedziała marszałek Sejmu, zaznaczając, że warto mieć odrobinę wyrozumiałości dla pracy Arłukowicza.
Minister zdrowia znów był pod ostrzałem z powodu problemów z lekami onkologicznymi.
Dopytywana, czy więcej mu wychodzi czy też nie, nie odpowiedziała wprost.
Stwierdziła za to, że kiedy patrzy na ilość projektów, które pozostawiła odchodząc z resortu zdrowia, to z niecierpliwością oczekuje na ich finalizację. - Jeśli wszyscy mówią: ustawa o zdrowiu publicznym, (...) ustawa o badaniach klinicznych pisana przez Rządowe Centrum Legislacji, czyli pod względem prawnym cudowna i dobra, ale też uderzająca w koncerny, to trochę świerzbi mnie ręka, żeby zadzwonić i powiedzieć: Bartek dawaj te ustawy - powiedziała Kopacz.
Dopytywan
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.