Szpital jednak nie musi leczyć nierefundowanym lekiem

2
Wczoraj Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, na skutek zażalenia 4 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką, zmienił postanowienie Sądu Okręgowego z 21 marca br. i oddalił wniosek pacjentki chorej na stwardnienie rozsiane o udzielenie zabezpieczenia powództwa, które zamierza ona wytoczyć lecznicy, i nakazanie leczenia jej w pozwanej placówce z zastosowaniem nierefundowanego fingolimodu. Sąd Okręgowy nakazał szpitalowi niezwłoczne podjęcie leczenia wnioskodawczyni z zastosowaniem fingolimodu przez czas trwania postępowania sądowego oraz niezwłoczne wystąpienie do Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o sfinansowanie tego leczenia. Sąd wyznaczył także pacjentce dwutygodniowy termin do wytoczenia powództwa o nakazanie pozwanemu szpitalowi leczenia powódki z zastosowaniem fingolimodu. W wyniku zgłoszenia się ubezpieczonego pacjenta do takiej placówki ze skierowaniem oraz podjęcia się leczenia pacjenta przez placówkę dochodzi, zdaniem Sądu I instancji, do zawarcia między pacjentem a szpitalem w sposób dorozumiany umowy o świadczenie usług. Szpital powinien dochować należytej staranności i w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia pacjenta, udzielić pacjentce niezbędnej pomocy w postaci leczenia fingolimodem, a następnie domagać się regresowo zwrotu poniesionych przez szpital wydatków od NFZ. W zażaleniu na to postanowienie szpital zarzucał, że pacjentka nie może żądać leczenia lekiem nierefundowanym, że wybór sposobu zabezpieczenia powództwa obciąża lecznicę ponad potrzeb
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.