Chorzy na alzheimera rezygnują z leczenia. Kuracja jest za droga
15
Dramatyczna sytuacja chorych na alzheimera. Mimo kolejnych aktualizacji listy leków refundowanych chorzy wciąż płacą prawie 300 złotych za najbardziej skuteczne w terapii plastry z lekiem. Przed 1 stycznia, kiedy nowa lista refundacyjna weszła w życie, było to kilkadziesiąt złotych. Teraz pacjenci i aptekarze mówią wprost: refundacja jest pozorna. Plastry mogłyby być tańsze, ale przez kilka miesięcy Ministerstwo Zdrowia nie podjęło negocjacji z firmą farmaceutyczną.
Niech minister zdrowia zamieni się ze mną na miesiąc i zobaczy, jak się żyje z tą chorobą, Albo kupię jedzenie, albo lekarstwo - mówią opiekunowie ludzi chorych na alzheimera. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że od stycznia wielu chorych rezygnuje z leczenia, bo nie stać ich na leki.
Pani Maria z Wrocławia od pięciu lat opiekuje się chorym mężem. Jak mówi, leki zawsze były drogie, ale nigdy aż tak. Jedne leki kosztują 260 złotych, a drugie - 220. Tak że w sumie wydajemy co miesiąc 500 złotych na lekarstwa męża. Mąż ma 1200 złotych emerytury, ja mam 1600. Córka pracuje, to sobie jakoś radzimy, ale oprócz tego mąż jest chory jeszcze na cukrzycę, na serce... Tak że dodatkowo wykupujemy jeszcze leki na te choroby. Nieraz w aptece wydaję 700-800 złotych co miesiąc, w sumie z lekarstwami na cukrzycę i na pamięć właśnie. Jest ciężko, no ale co zrobić...? Tanich leków nie ma. Przedtem były jeszcze zamie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 15 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.