Prezes SLP: Nie narażajmy się dobrowolnie na kary
0
Mam nadzieję, że dzięki szerokiej akcji informacyjnej lekarze uświadomią sobie, że podpisując aneksy naraziliby się na surowe kary za banalne przewinienia - mówi "Medycynie Praktycznej" Jacek Przybyło, prezes Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków.
Maciej Müller (Medycyna Praktyczna): Co rekomenduje Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków w kwestii aneksów do umów o wypisywanie recept?
Jacek Przybyło (prezes Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków): Żeby lekarze ich nie podpisywali, w czerwcu działali tak jak do tej pory, a od lipca wypisywali recepty choćby na zwykłych kartkach papieru. Byle znajdowały się tam dane pacjenta, prawidłowa preskrypcja leku, data, numer PWZ i podpis. Sugerujemy też powrót do stosowania pieczątki „Refundacja Do Decyzji NFZ” i zalecenie pacjentowi, żeby po refundację udał się do oddziału Funduszu. Wiem, że swój wzór recepty proponuje też OZZL.
MM: Może tak się zdarzyć, że przeważająca liczba lekarzy jednak podpisze nadesłane przez NFZ aneksy. Akcja 26 kwietnia przyniosła efekty chyba mniejsze do oczekiwanych?
JP: Akcja 26 kwietnia polegała na legalnym działaniu zgodnie z dotychczas działającymi umowami. Chcieliśmy zadziałać na drodze prawnej, nie protestacyjnej,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.