kontynuacja reform :)
1
oryginał tu
http://krzysztofjaw.nowyekran.pl/post/62559,ochrona-zdrowia-plan-c-kontynuacja-czy-debata
a poniżej kopia
Ochrona zdrowia: plan "C" - kontynuacja czy debata?
ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM
Czy jedynym celem wszelkich działań rządu w tym zakresie nie jest prawdziwa, fundamentalna reforma systemu ochrony zdrowia, ale li tylko "skok" na aktywa, które reprezentują szpitale i inne jednostki lecznicze?
Witam
Niejednokrotnie już pisałem o ochronie zdrowia, m.in. w postach z 2009 roku: Plan"C" – cisza nad tą trumną oraz Konieczna ogólnonarodowa debata w sprawie ochrony zdrowia!
Minęło 3 lata a moje konstatacje zawarte w wymienionych tekstach są nadal zatrważająco aktualne, co potwierdza ogłoszone wczoraj w mediach nasze ledwie 27 miejsce w Europie w obszarze stanu i jakości lecznictwa. Wyróżniono nas jedynie za leczenie zawałów serca. Czeka nas jeszcze prawdopodobnie kolejny kryzys dotyczący nowoczesnych i innowacyjnych terapii onkologicznych, bowiem nikt dziś nie wie, czy po 1 lipca na liście leków refundowanych znajdą się odpowiednie specyfiki lub też tańsze (ale też relatywnie drogie) leki generyczne. Sądzę, że na kłopotach w leczeniu raka kryzys się nie zakończy...
Przeczytawszy więc moje poprzednie posty postanowiłem je - uzupełniając o nowe fakty i zdarzenia - częściowo przypomnieć.
----------------------------------------
Premier i była pani Minister Zdrowia a dziś Marszałek Sejmu oraz być może nowy Minister Zdrowia w zaciszu powyborczych gabinetów przyjęli prawdopodobnie zasady kontynuacji wcześniejszego - określonego przeze mnie jak "C" - planu, dotyczącego wielkiego oszustwa, jakim była, jest i będzie w ich wykonaniu reforma ochrony zdrowia.
Sławetna posłanka Sawicka zwracała już uwagę swemu wydumanemu kochankowi z CBA, że jest jeszcze jedna z ostatnich wielkich możliwości skonsumowania przez liberalne (sic!) postokragłostołowe elity polskiego majątku: to wielki "deal" na ochronie zdrowia. Była posłanka została w końcu skazana, co prawdopodobnie dla PO ma posłużyć jako niby "zamknięcie" tematu, "listek figowy"... a harce mogą zaczynać niejako od nowa...
Poprzedni rząd oczywiście próbował już wszelkimi sposobami skonsumować wreszcie ten jeden z ostatnich torcików polskiego majątku narodowego. Najpierw był plan A. Obowiązkowo miały być skomercjalizowane a później oczywiście sprywatyzowane szpitale. Nie wypalił. No to zabrano się za plan B, czyli dobrowolność komercjalizacji poprzez samorządy, dając jednocześnie "marchewkę" w postaci oddłużania tych szpitali, które się na to zdecydują. Plan nie wypalił. Jakoś szpitale niechętnie były w stanie uwierzyć i zaufać nieudolnej pani minister. Tym bardziej nie zaufają biednemu nowemu ministrowi zdrowia, który - jak sądzę - został perfidnie wrobiony w zarządzanie "burdelem", jaki w ministerstwie zostawiła po sobie E. Kopacz
Plany A i B więc nie "wypaliły".
I tu niespodziewanie z pomocą "chłopcom od piłki i deal'i wszelkiego rodzaju przyszedł kryzys, na którym można jeździć jak na "siwej Kobyle" usprawiedliwiając brak działania i pomocy komukolwiek brakiem kryzysowych pieniążków. Dodatkowo PO wygrała ponownie wybory (sic!) i w nowym ministerstwie zabrakło partaczki E. Kopacz a na front wysłano - pozyskanego w tym celu z SLD - B. Arłukowicza.
No i przez ostatnie miesiące mamy kontynuację nagminnego i pogłębiającego się kryzysu polskiej ochrony zdrowia. Czyżby rząd przyjął kolejną strategię doprowadzającą w końcu "chłopców" do jej trwałych i nietrwałych aktywów, t.j. zasadę "im gorzej tym lepiej"? Cisza nad tą trumną! Zdaje się wołać całe poletko "czarnych polskich owieczek z PO(ło)wiałych"... od letnich promieni Słońca Peru.
Ta "cisza nad tą trumną" to chyba właśnie był plan "C", czyli pseudoreformy ochrony zdrowia, tzn. przejęcia jej przez owych nieznanych "speców od deal'i" wywodzących się z jedynie słusznych kręgów "elit postokrągłostołowych". Ten plan C był i jest bardzo prosty: doprowadzenie do zapaści szpitali, a później wyciągnięcie najważniejszych założeń z planów A i B oraz podanie "pomocnej dłoni" szpitalom w postaci (a jakże) komercjalizacji, która zawsze w końcu kończy się przecież prywatyzacją. Dziś chyba mamy kontynuację tegoż planu.
I za jakiś czas, z satysfakcją stanie wtedy przed gawiedzią Donald Tusk, i wystawiwszy na pierwszy ogień biednego B. Arłukowicza wspólnie obwieszczą: A NIE MÓWILIŚMY I NIE PRZESTRZEGALIŚMY. WYSZŁO NA NASZE! BIERZMY SIĘ WIĘC ZA PLAN A i B!
Chcę być dobrze zrozumiany. Również uważam, że w Polsce potrzebna jest reforma funkcjonowania i finansowania ochrony zdrowia,. Obecny stan jest w dłuższej perspektywie nie do zaakceptowania.
Mam natomiast wrażenie, ze jedynym celem wszelkich działań rządu w tym zakresie nie jest prawdziwa, fundamentalna reforma systemu ochrony zdrowia, ale li tylko "skok" na aktywa, które reprezentują szpitale i inne jednostki lecznicze.
Uważam od wielu lat, że konieczna jest w Polsce ogólnonarodowa debata na temat obecnego stanu ochrony zdrowia i kształtu jej reformy. Jest ona niezbędna. Zdrowie dotyczy nas wszystkich i przyszłych pokoleń Polaków. Obok podatkó
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.