Paski na pasku
20
Anna Ambroziak
Sto pasków do glukometrów, czyli dwa opakowania - tyle lekarze rodzinni mogą wypisać na recepcie dla chorych na cukrzycę. Rzecz w tym, że to dramatycznie mało
W myśl rozporządzenia Ministra Zdrowia z 8 marca 2012 r. w sprawie recept lekarskich, które obowiązuje od 10 marca br., lekarz może wypisać jednorazowo maksymalnie sto sztuk, czyli zaledwie dwa opakowania pasków do glukometrów. Tak samo sto sztuk strzykawek do insuliny wraz z igłami. Ten sam dokument przewiduje, że jeśli chodzi o leki wystawiane na receptę, terapia nie może być dłuższa niż 3 miesiące. Jednocześnie znalazł się tam zapis, że lekarz może wystawić receptę na środki antykoncepcyjne w ilości niezbędnej do sześciomiesięcznego stosowania.
Recepty na paski może wypisywać lekarz rodzinny lub diabetolog. Zdaniem specjalistów, limitowanie pasków to krzywda dla pacjentów, zwłaszcza tych z tzw. chwiejną cukrzycą. Osoby, które są leczone dietą, wymagają rzadszego pomiaru cukru niż chorzy, którzy kilka razy dziennie przyjmują insulinę - ci muszą mierzyć cukier przed każdym jej podaniem. Gdy diabetyk przyjmuje insulinę kilka razy dziennie, może zużywać np. pięć pasków dziennie - wtedy jedno opakowanie wystarcza mu zaledwie na 10 dni. Na miesiąc będzie więc potrzebował średnio trzech opakowań. A są chorzy, którzy potrzebują nawet siedmiu nakłuć w ciągu dnia.
Pacjenci z tak zaawansowaną cukrzycą objęci są opieką poradni diabetologicznych, teoretycznie więc ich wizyty u lekarzy rodzinnych powinny być sporadyczne. Tu jednak pojawia się problem. Otóż w pięciu województwach w ogóle nie funkcjonują oddziały diabetologiczne (m.in. w województwie zachodniopomorskim, opolskim, lubuskim). Choremu na cukrzycę pozostaje więc tylko wizyta u lekarza rodzinnego.
Tymczasem lekarz, który wypisał ponadlimitową ilość pasków, musi liczyć się z karą, którą może go obciążyć NFZ. Jeżeli Fundusz udowodni, że medyk zrobił to bezzasadnie (gdy nie było ku temu uzasadnionych względów medycznych lub nie odnotowywał tego faktu w dokumentacji medycznej) - musi zapłacić kwotę stanowiącą równowartość nienależnych refundacji cen pasków. - Tyle że względów medycznych nikt nie zdefiniował do końca - zastrzegają lekarze.
Problemy z paskami do glukometrów pojawiają się w różnej formie od lat. Dochodziło już do sytuacji, że lekarze rodzinni wypisywali je w bardzo ograniczonych ilościach. W ocenie prof. Leszka Czupryniaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, lekarze stosowali te limity w myśl zaleceń NFZ, aby ograniczać wydatki na leki refundowane. - Lekarze rodzinni zostali obecnie sprowadzeni do roli biernych wypisywaczy recept - mówi prezes PTD. Jak zaznacza, rozwiązaniem problemu byłoby np. wpisywanie w historię choroby pacjenta, że zgodnie z zaleceniami PTD chory wymaga właśnie takiej ilości pasków.
Paski do mierzenia poziomu cukru we krwi wróciły na listę refundacyjną dopiero 1 marca br. Na liście wcześniejszej, tj. z 1 stycznia, zabrakło części tych produktów (firm Roche i Abbott), gdyż zdaniem resortu zdrowia nie spełniały one wymagań technologicznych. Wprowadzenie pełnej odpłatności za produkty, które wcześniej były objęte ryczałtem, spowodowało brak popytu na nie w aptekach.
Obecnie istnieją dwa poziomy odpłatności za paski do glukometrów - jest to opłata ryczałtowa (korzystają z niej osoby z cukrzycą typu 1., pacjenci chorujący na cukrzycę inne
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 20 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.