Co najmniej 8 dowodów na niewiarygodność rządu w sporze o recepty z lekarzami !
7
1.
Odwołany prezes Paszkiewicz w wielu wywiadach, jakie udzielił w ostatnich dniach swojego urzędowania stwierdził, że kary umowne są po to aby ścigać lekarzy - oszustów, którzy wyłudzają refundację za leki, a następnie leki te „sprzedają je na targu”. Po co w takim razie zapisy o karach są tak skonstruowane, że NFZ może karać lekarza za to, że np.: 1/ pracodawca nie zapłacił składki na NFZ za swojego pracownika - pacjenta, 2/ lekarz pomylił się w numerze PESEL na recepcie , 3/lekarz zrobił błąd wskazując stopień refundacji (który i tak weryfikuje aptekarz)?
2.
Rząd twierdzi, że chce zapobiec oszustwom lekarzy przy wypisywaniu recept refundowanych, aby nie dochodziło do tego, że lekarze wypisują leki refundowane na „martwe dusze” i w porozumieniu z aptekarzami wyłudzają refundację. Dlaczego zatem rząd nie zgadza się na propozycję lekarzy, aby pozbawić ich (lekarzy) możliwości takich oszustw przez wprowadzenie zasady, że lekarz nie potwierdza czy pacjent ma prawo do refundacji ani czy lek jest refundowany, ale odbywa się to np. w aptece ?
3.
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz twierdzi, że kary umowne jakie znalazły się w treści umowy upoważniającej lekarzy prywatnie praktykujących do wypisywania recept refundowanych są niewłaściwe i powinny być zmienione. Dlaczego zatem nie przychylił się do wniosku organizacji lekarskich, składanego parę razy – aby on sam, korzystając z przepisów art. 163 ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, stwierdził nieważności odpowiedniego zarządzenia prezesa NFZ w części dotyczącej kar ? Nawet jego poprzedniczka na stanowisku ministra zdrowia publicznie przyznała, że mógł to zrobić, gdyby chciał.
4.
Niedawno minister zdrowia Bartosz Arłukowicz stwierdził kategorycznie, że nie jest możliwa zmiana umowy z l
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.