Koleżanki i Koledzy! Zapomnieliście, żeśmy elitą tego narodu?
22
Nikt nie musi mnie lubić, rozumieć, etc. Ale musi mnie szanować. A to zależy przede wszystkim od sposobu mojego myślenia o sobie, swojej wartości (cenie!) i miejscu w szeregu.
Wdrukowano nam do głów, że mamy służyć, dbać, poświęcać się. Teraz jeszcze liczyć, księgować, raportować. To przecież rola sługi. Kopciuszka. A jak widzę, większość z nas na ten syndrom Kopciuszka niestety cierpi.
Nie mogę się zbuntować (przecie nie tylko o recepty), bo: pacjent będzie cierpiał, bo biedny, bo mnie zwolnią, bo nikt do mnie nie przyjdzie na prywat, bo kredyty....bo..bo.
W 1996r odeszłam ze szpitala psychiatrycznego, bo nie odpowiadały mi układy, dyrekcja, płaca. Zostałam pierwszym, wtedy, jedynie prywatnym psychiatrą w świętokrzyskim. I co? Pacjentów przybywało. 6 lat temu zgłupiałam i założyłam nzoz marzeń (z oddziałem dziennym). Efekt - mam większy kredyt. Od stycznia nie mam kontraktu i j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 22 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.