Pacjent traci, choć protest nie jest spektakularny -J.Krajewski w Rzepie

7
Lekarze nie chcą być półksięgowymi i zajmować się administracją - mówi Jacek Krajewski, szef Porozumienia Zielonogórskiego, które skupia medyków rodzinnych Protest lekarzy się nie udał? Jacek Krajewski: Tak powiedzieć nie mogę. Zapowiadaliśmy, że będziemy przepisywać leki bez refundacji, i tak się dzieje. Może protest nie jest tak spektakularny jak w styczniu, ale proszę pamiętać, że dotyczy węższej grupy ludzi. Wtedy zmieniały się zasady dotyczące wszystkich medyków, teraz głównie tych, którzy przyjmują w gabinetach prywatnych. To dlaczego namawiacie wszystkich lekarzy do protestu, skoro kary grożą tylko niektórym? Bo umowa zaproponowana lekarzom przyjmującym w gabinetach jest skrajnie restrykcyjna. Boimy się, że utrwalą się one w świadomości decydentów i zostaną przeniesione także do innych umów. NFZ wyrzucił przecież z umów rozwiązania, które najbardziej państwa bulwersowały... Niby jakie? Nie będzie nakazywał zwrotu refundacji za niewłaściwie zrealizowaną receptę... To rozwiązanie zastąpiło 200 zł kary za każdą nieprawidłową receptę. Przy skali pracy, którą wykonujemy, to może wyjść kilka tysięcy dziennie. To niezwykle ryzykowne zapisy, które mogą doprowadzić do bankructwa lekarza. Minister zdrowia mówi, że jesteście grupą zawodową, która chce być wyłączona z wszelkiej odpowiedzialności za decyzje, które podejmuje... Ależ skąd, właśnie istotą naszego zawo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.