Agnieszka Pachciarz o proteście lekarzy i przyszłości NFZ
73
- Pani pierwsze dni w NFZ to czas negocjacji z lekarzami i próba powstrzymania ich protestu. Jednak to się nie udało. Jak pani ocenia przebieg tych rozmów?
- Zrobiliśmy bardzo dużo, by osiągnąć porozumienie. Umowa, którą przedstawiliśmy przedstawicielom samorządu, a potem w zarządzeniu, była dalece kompromisowa. Myślę jednak, że czegokolwiek byśmy nie zaproponowali, to ten protest i tak miałby miejsce. Zatem bacznie monitorowaliśmy sytuację, reagując tak, by pacjenci nie odczuli jego skutków. Protest okazał się marginalny - średnio jedna recepta na prawie 4 tys. była błędnie wypisywana. I nie chodzi tylko o recepty wypisane w ramach protestu, ale o zawierające jakikolwiek błąd np. w dawkowaniu czy postaci leku. Okazało się, że większość lekarzy zachowała się odpowiedzialnie i wypisywała pacjentom leki z przysługującą im refundacją.
- N
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 73 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.