List otwarty prezes PPOZ do prezesa M. Hamankiewicza- 18.07.2012

35
Szanowny Panie Prezesie, W związku z upublicznieniem przez Pana odpowiedzi na pismo, jakie wystosowałam do osoby, która reprezentując NRL, powinna stać na straży prawa, a zwłaszcza bezpieczeństwa lekarzy i pacjentów, chciałam zwrócić Pana uwagę na fakt, że KONIECZNE JEST PONOWNIE POCHYLENIE SIĘ NAD TEMATEM ORDYNACJI LEKOWEJ i opracowanie -właśnie przez NRL - rzetelnej informacji prawnej w kwestii aktualnej wiedzy medycznej a CHPL 1. Jak również opracowanie istotnej dla lekarzy informacji na temat odpowiedzialności za skutki zaordynowanej farmakoterapii oraz informacji dla pacjenta w tym zakresie. Jednak odpowiedź, jaką od Pana otrzymałam za pośrednictwem mediów, głęboko rozczarowała zarówno mnie, jaki środowisko lekarskie, które reprezentuję. Problem, który przedstawiłam w piśmie do Pana jest poważny a dylematy nietuzinkowe. Wymagają one rzeczowej dyskusji, a nie argumentów ad personam. Za szczególnie naganne i graniczące z potwarzą uznaję zaś twierdzenie, że żywione przeze mnie i innych lekarzy poglądy w zakresie relacji pomiędzy ChPL, a aktualną wiedzą medyczną i działania z nimi zgodne „nie służą interesom pacjentów” i mogą popadać w konflikt z normami deontologii zawodowej. Publiczne oskarżenia wystosowane pod moim adresem – ale i adresem innych lekarzy, którzy zdanie moje podzielają – stanowią naruszenie art. 52 ust. 2 Kodeks Etyki Lekarskiej, zgodnie z którym: „Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób”. Przywołana zatem do odpowiedzi zarówno z wiedzy medycznej, jak i wskazań rejestracyjnych oraz znajomości prawa, w tym prawa Unii Europejskiej, której Panu - jak sam Pan przyznaje brakuje- śpieszę z wyjaśnieniem, jak brzmią dyrektywy unijne i jakie niebezpieczeństwo grozi lekarzom właśnie w związku z nieznajomością prawa. Choć przepisy unijnie nie regulują expressis verbis zasad wykonywania zawodu lekarza, to liczne postanowienia wspólnotowego prawa farmaceutycznego mają na naszą pracę bezpośredni wpływ. Takimi aktami są chociażby dyrektywy unijne: 2001/20/WE z 4 kwietnia 2001 r., 2001/83/WE z 6 listopada 2001 r. i 2010/84/UE z 15 grudnia 2010 r. Pierwsze dwie zostały już implementowane do polskiego systemu prawa i zasadniczo zmieniły normy w zakresie rejestracji produktów leczniczych, badań klinicznych, reklamy i bezpieczeństwem farmakoterapii. To jednak nie koniec zmian: obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy „Prawo farmaceutyczne”, mające na celu wprowadzenie ostatniej z wymienionych dyrektyw. Oficjalnym powodem przyjęcia przez Parlament Europejski tej dyrektywy jest wynik audytu systemów nadzoru nad bezpieczeństwem stosowania produktów leczniczych w państwach członkowskich Unii Europejskiej. Audyt ten wykazał, że nadzór ten jest nieefektywny, czego zauważalną przyczyną zgonów w tych państwach są powikłania po zażyciu produktów leczniczych. Zatem pracom nad tym projektem ustaw
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.