Chcesz zostać dyrektorem szpitala? Zapisz się do PSL!

0
Poseł Marek Gos o dyrektorach z PSL: A co w tym złego? Po dymisji ministra Marka Sawickiego. PSL dzieli i rządzi stołkami także w regionie. Ale chociaż większością świętokrzyskich lecznic rządzą członkowie lub sympatycy tej partii, poseł PSL Marek Gos uważa, że problemu nie ma. - Indywidualne decyzje o przystąpieniu dyrektorów do PSL-u nie czynią prawidłowości - twierdzi. We wtorek swą dymisję zapowiedział minister rolnictwa Marek Sawicki, a dzień później premier Donald Tusk zapowiedział, że ją przyjmie. To efekt tzw. afery taśmowej w PSL. Władysław Serafin, szef kółek rolniczych, rozmawiał z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o machlojkach działaczy PSL, nepotyzmie w podległych ARR magazynach zbożowych Elewarr i obchodzeniu ustawy kominowej. Kilka dni temu ujawniliśmy, że kolejnych dwóch dyrektorów świętokrzyskich szpitali zapisało się ostatnio do Polskiego Stronnictwa Ludowego. I większością publicznych lecznic w regionie zarządzają już osoby związane z tą partią. Rozmowa z Markiem Gosem* Angelina Kosiek: Wie pan, jak ludzie odczytują skrót PSL? Praca Swoim Ludziom. Marek Gos: Pozwoli pani, że nie będę tego komentował. Ale coś w tym chyba jest. Weźmy dyrektorów szpitali w regionie. Większość z nich to członkowie albo sympatycy waszej partii. To przypadek? - Pani ocenia źle fakt, że oni są w PSL, a ja mam inne zdanie. Kadra zarządzająca nie tylko szpitali wojewódzkich, ale i części powiatowych, od wielu lat się nie zmieniła. Trudno więc nam zarzucać, że sięgamy po osoby, które są członkami PSL-u. W ostatnim czasie dwóch dyrektorów - szpitala przy ul. Prostej Rafał Szpak i szpitala
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.