teoria odroczonej nagrody
39
Stawiam dolary przeciw orzechom , że to jest sedno naszego położenia w czarnej doopie. Opowieść o pewnym szpitalu: nowa dyrekcja z temperamentem maklerów z Wall Street ( mało zainwestować, wyjąć krocie, samemu się nie narobić, nawymyślać pracownikom od nierobów) podpisała kontrakt z NFZ od 1 stycznia na świadczenia w oddziałach szpitala. W lutym upływał termin starego kontraktu z lekarzami. Przystąpiono do negocjacji z pewnym takim makiawelizmem: najpierw pocztą pantoflową rozeszło się, że mają obniżyć kontrakty i zabrać dyżurnych, a niektórym w ogóle kontraktu nie przedłużyć. Potem negocjacje właściwe- łaskawie zgadzamy się, żebyście mieli kontrakt taki sam , jak 3 lata temu, zabierzemy tylko jednego dyżurnego, a wasi koledzy mogą zostać. Okazuje się, że cojones wykazał zespół nie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 39 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.