Efekt sępa - felieton logiczno-filozoficzny

39
Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację: leży padły zwierz na stepie, a nad nim krąży stado sępów. Czy jeśli jeden sęp w stadzie cierpi na anoreksję, to oznacza to że zdobycz nie zostanie zjedzona? Moim zdaniem nie - zdobycz zostanie zjedzona przez pozostałe sępy. A jeśli nawet 50% sępów w stadzie cierpiałoby na anoreksję? Czy to oznaczałoby, że zjedzone zostanie tylko 50% zdobyczy? Nadal nie. Oznaczałoby to tylko tyle, że 50% sępów-anorektyków zagłodzi się na śmierć, zaś pozostałe 50% będzie miało się świetnie, mając więcej pożywienia. Matematyczne analizy, jaki konkretnie odsetek sępów w stadzie musiałby składać się z anorektyków żeby zdobycz nie została zjedzona w całości, uważam za intelektualnie inspirujące, ale nieprzydatne dla dalszych rozważań, albowiem analiza zachowania sępów to nie będzie główny temat tego tekstu, a jedynie analogia do znacznie bardziej dotykających nas problemów. Modne ostatnio są inicjatywy typu "ograniczanie emisji CO 2", ochotnicze gaszenie światła ("godzina dla Ziemi") itp. Czy to realnie może pomóc ekosystemowi? Mo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 39 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.