Refundologia stosowana - pozostanie ślad dla ludzkości ! :) /powieść w odcinkach/
17
Wklejam całość tekstu, bo nie każdy loguje sie na portalu Medycyny po Dyplomie:
(powieść w odcinkach - "Wenflon z niespodzianką, odc. 95); autorka: Marta Madera)
"Po co mi sześć lat studiów
– I chciałam ci powiedzieć, że ostatni raz ci się upiekło, że następnym razem, zbawicielu ludzkości, możesz wrócić do domu i zastać zmienione zamki albo co najmniej spalone wszystkie recepty. Ognisko z nich zrobię. W wannie. – Witusia jak zimna furia przedefilowała koło swojego męża.
– Czemu w wannie? – zapytał Robert. – I cóż wami tak wstrząsnęło po dwóch latach małżeństwa i trzech wspólnej pracy?
– Dyżur na całodobówce. Sezon urlopowy, zastępujemy się wszędzie, ja wziąłem dyżur jako internista, a Wicia udawała pediatrę, ponieważ produkt oryginalny był czasowo niedostępny – relacjonował Szymon. – Wicia ma kompletnego fisia w temacie, że nie podzieli go, niestety, kontroler NFZ. I próbuje mi ograniczać chociażby wypisywanie leków na ryczałt. Koszmar. Wczoraj wieczorem przyszedł facet z zakrzepowym zapaleniem żył. No, to mówię, że tylko sprawdzę ten poziom refundacji, a na to moja żona, obdarzona słuchem jak nietoperz, wpada z drugiego gabinetu i wrzeszczy: „Ty chcesz wypisać to panu na ryczałt? O, w życiu!”. Facet oczy jak spodki.
Przeprosiłem pana na pięć minut i wyprowadziłem tę moją wariatkę za łokieć do kuchni. Moje recepty tuliła do piersi. No to ja
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.