Pacjent psychiatryczny w SOR

42
Problem kliniczny
Nie chodzi mi o dyskusję nad tym, jak powinien być diagnozowany "somatycznie" w SOR problematyczny pacjent przed wysłaniem do oddziału psychiatrii. Było kilka postów o majaczeniu, zatruciach, chorobach neurologicznych czy internistycznych , które bywają "wciskane " na psychiatrię pod hasłem "mamy wariata, weźcie go sobie". Chodzi mi o problem z prawdziwie psychiatrycznie chorym, który trafia do SOR, zwłaszcza w szpitalu bez oddziału psychiatrii, gdzie na miejscu nie można uzyskać konsultacji psychiatry. Przykład z wczorajszego dyżuru: samodzielnie zgłosiła się 40-letnia kobieta, która omdlewającym głosem stwierdziła, że ma "zaburzenia w Na i K, wczoraj była leczona z tego powodu w SOR szpitala odległego o 400 km ". Trzęsły jej się ręce, zaciskała i otwierała oczy, sprawiała wrażenie , że zaraz upadnie, mówiła z trudn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 42 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.