Zagranica przyciąga pracowników - tym razem na stałe ...

1
W porównaniu do poprzednich lat w ubiegłym roku liczba rezydentów w Wielkiej Brytanii wzrosła o blisko 12 proc. – wynika z danych brytyjskiego urzędu statystycznego. To bardzo duża zmiana, biorąc pod uwagę, że do tej pory ich liczba wzrastała rocznie maksymalnie o 2 proc. Status rezydenta może dostać osoba, która pracuje w wybranym kraju i płaci składki przez co najmniej rok. Uzyskanie takiego statusu nie jest konieczne, ale to pierwszy krok do uzyskania stałego pobytu i obywatelstwa brytyjskiego. Dlatego o status rezydenta starają się ci, którzy planują się w tym kraju osiedlić na stałe. Ponadto ze statusem rezydenta wiążą się korzyści materialne. Rezydent otrzymuje prawo do takich samych świadczeń socjalnych, jakie mają Brytyjczycy, np. zasiłku dla bezrobotnych czy dotacji na dzieci. – W Wielkiej Brytanii osiedla się emigracyjna elita. Młodzi, wykształceni Polacy, którzy chcą żyć w normalnych warunkach, pracować i wychowywać dzieci – mówi prof. Krystyna Iglicka, demograf, rektor Uczelni im. Łazarskiego. Jej zdaniem te osoby nigdy już nie wrócą do Polski. Polskich pracowników nie brakuje także w Niemczech. W 2011 r. do tego kraju przyjechało 173 tys. Polaków. Dla porównania – 95 tys. Rumunów i 51 tys. Bułgarów. Popularna jest także Holandia. Najwięcej osób osiedlających się w tym kraju to właśnie Polacy. Mieszka ich tam obecnie około 150 tys. Niderlandy kuszą Polaków wysokimi zarobkami – w zależności od wieku zarabia się od 5,85 do 8,35 euro za godzinę. – Niestety, w tym k
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.