Ustawa o refundacji w pierwszej oficjalnej "wersji" - jak to miało niby działać?

23
Poniżej kontrowersyjny fragment refustawy dotyczący umów z NFZ na recepty refundowane i kar. Wytłuszczone fragmenty zostały uchylone (nowelizacja ze stycznia). Jednej rzeczy nie rozumiem. Skoro osobą uprawnioną jest nie tylko lekarz, który podpisał umowę z NFZ, ale także każdy lekarz ubezpieczenia zdrowotnego - czyli ten, który mógł nie podpisywać umowy z NFZ, a wyłącznie ze świadczeniodawcą - to jak niby NFZ miałby z niego ściągać karę? NFZ nawet nie ma danych teleadresowych tego lekarza. Ma dane świadczeniodawcy, z którym podpisał umowę - tam też będzie prowadził kontrolę ordynacji. Mam wrażenie, że ten cały artykuł miał sens i mógł być zastosowany w praktyce, tylko w brzmieniu beta ustawy, kiedy pojęcie osoby uprawnionej było równoznaczne z lekarzem, który podpisał umowę z NFZ. "Art. 48. 1. Realizacja świadczeń, o których mowa w art. 15 ust. 2 pkt 14, 17 i 18 ustawy o świadczeniach, przysługuje świadczeniobiorcy na podstawie recepty wystawionej przez osobę uprawnioną. 2. Umowa upoważniająca lekarza, lekarza dentystę, felczera, starszego felczera, o którym mowa w art. 2 pkt 14 lit. b i c, do wystawiania recept refundowanych zawierana jest na czas nieokreślony. Przepisy art. 42 stosuje się odpowiednio. 3. Umowa określa w szczególności: 1) zobowiązania osoby uprawnionej i Funduszu; 2)
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 23 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.