Wiadomość tygodnia - pożegnanie z dojną krową
31
Pożegnanie z dojną krową
Stał się cud. Po wejściu w życie nowej ustawy lekowej koncerny farmaceutyczne, które nie zdołały lub nie chciały umieścić swoich specyfików na liście leków refundowanych, zaczęły je sprzedawać po cenie kilkakrotnie niższej! Skorzystają na tym pacjenci, ale też NFZ.
"Fakty" TVN podały, że np. taki Singulair przed wejściem w życie w styczniu tego roku nowej ustawy kosztował ok. 115 zł. Pacjent płacił z tego jakieś 30-40 zł, resztę dopłacał w ramach refundacji NFZ. Ministerstwo Zdrowia oczekiwało od producenta obniżki ceny, od tego uzależniając umieszczenie specyfiku na liście leków refundowanych. Producent się nie zgodził, lek jest pełnopłatny i kosztuje... 24 zł. Najśmieszniejsze jest to, że lek zawierający tę samą cząsteczkę, ale o innej nazwie, produkowany przez innego producenta jest refundowany i kosztuje więcej!
Jaka z tego płynie lekcja dla pacjentów? Trzeba zawsze pytać w aptece o odpowiedniki i ich ceny, by płacić jak najmniej. Wcale nie jest tak, że leki refundowane są najtańsze. "Fakty" podały jeszcze przykłady wielu innych leków, które wypadły z listy refundowanej i nagle staniały kilkakrotnie, np. Plavix.
Gdy rząd - niestety nieudolnie - wprowadzał nowe zasady dotyczące refundacji, krytycy pomstowali, że
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.