się chłopina zestresowała

8
jak w tytule, a poniżej calość Minister Bartosz Arłukowicz został przyłapany na "drinkowaniu" w jednym z modnych warszawskich lokali. W resorcie podkreślają jednak, że pił za swoje i był po pracy. Na całe szczęście. Praca ministra jest ciężka i wyczerpująca. Zażywana w nieodpowiednich proporcjach (w stosunku do wypoczynku) powolutku rozszarpuje nerwy i wyciska z człowieka radość życia, niczym wodę z gąbki. Na szczęście minister Arłukowicz jest świadom tych zagrożeń i wie, że czasem trzeba zaży
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.